Energetyka i klaustrofobia

Jadąc leśna ścieżką rowerową w okolicach Nowych Czapli przypadkowo spojrzałem w lewo i tylko dlatego dostrzegłem te ruiny. Nie ma żadnego oznakowania ani tabliczki. Może celowo, gdyż ruiny, które zobaczyłem nie należą do miejsc bezpiecznych. Czyli taka utajniona atrakcja turystyczna. Najpierw zostawiwszy rower z całym dobytkiem musiałem wejść na dosyć strome wzniesienie, gdyż ścieżka rowerowa (a dawniej tor kolejowy) biegł w głębokim wykopie. Ale warto było to zobaczyć…
Ruiny dawnej elektrowni, zasilanej wydobywanym w okolicach węglem brunatnym

Elementy kopalnianego systemu transportowego. Tak przemieszczano węgiel z kopalni do elektrowni

Nieopodal schron przeciwodłamkowy. Elektrownia, jako ważny obiekt strategiczny była pod ochroną. Szczerze mówiąc, nie chciałbym przebywać w takiej betonowej trumnie… Na drugim zdjęciu małe betonowe drzwiczki