Smutna przygoda dzięciołka

Przez okno obserwowaliśmy, jak na jednej z czterech rosnących nieopodal brzóz, dzięcioł wytrwale wykuwa sobie dziuplę. Niestety silna wichura akurat to drzewo połamała. Na drugi dzień służby miejskie przyjechały ściąć tę brzozę. A dzięciołek? Fruwał zdezorientowany między pozostałymi brzózkami, szukając swojego domku. Niestety… chyba musiał znaleźć nowe miejsce 😦

Dziki zachód

Widząc taki zachód słońca nie sposób się nie zatrzymać i zrobić zdjęcie. Fotki z ubiegłego roku, ale o ile pamiętam robione w okolicy żagańskiej stacji kolejowej

Kilka minut później…