Dwie podobne historie

Kolejne dwie stacje kolejowe napotkane na trasie Chocianów – Lubin. Obie mają podobną historię. Powstały w roku 1917 a zostały zamknięte w 1985 roku. Tym razem po obu stacjach pozostał ślad w postaci budynku.
Trzebnice Lubińskie – budynek zaadoptowany na domek mieszkalny. Widok od drogi dojazdowej

Widok od strony dawnego peronu i torowiska

Nasyp równi stacyjnej

6 km dalej – stacja Brunów Lubiński. Tu budynek również istnieje, ale w nieco gorszym stanie. Dla ciekawości – tak wyglądał w początkach swojego istnienia – w roku 1929. Na starej fotografii załapał się nawet pociąg 🙂 Porównując stare i nowe zdjęcia oraz mapy, dochodzę do wniosku, że widoczna poniżej droga była pomiędzy budynkiem a torem kolejowym. Możliwe, że sama droga stanowiła peron
P.S. wkradł się błąd przy datowaniu zdjęć. Wszystkie robiłem w lutym 2021

Kolej bez kolei

Zdjęcia zamieszczane pod etykietą: „kolej” nie zawsze zawierają kolej. Akurat objeżdżam nieczynne linie Przemków – Chocianów – Lubin, gdzie praktycznie nie ma śladów po kolei. Najczęściej to trawa, trawa, trawa… Ale kolej tu była i uwieczniam miejsca, w których była…
Zaraz za miastem Chocianów jest wioska Chocianowiec. Był tu przystanek o nazwie Kątno. Kątno stanowi część Chocianowca, ale była tu odrębna stacyjka. Polna droga, która przecinała tor w okolicach przystanku

Widok w kierunku Lubina… widać zarys nasypu w krzakach

Widok w stronę Chocianowa. Tu jeszcze lepiej widać nasyp kolejowy

A to już Chocianowiec… Kamienna droga dojazdowa do przystanku kolejowego

Łąka trawy, na której była równia stacyjna. Trudno znaleźć ślady peronu, chociaż spod trawy widać lekki zarys jakiejś prostej krawędzi. Obok białego szyldu w oddali biegnie droga Chocianów – Lubin

Słupy betonowe – możliwe, że pochodzenia kolejowego, ale nie jestem pewien

A to inne miejsce w Chocianowcu. Przejazd kolejowy, gdzieś na początku wsi, chyba w okolicy starego wiatraka. Dokładnie widać, gdzie był przebieg toru

Mam rozdwojenie

Po Wysokiej Szprotawskiej następną stacją jest Jakubowo Lubińskie. Tam też już kiedyś byłem, a więc dziś pomijam (link do Jakubowa tutaj) i docieram do Chocianowa.
I tutaj mam rozdwojenie… na szczęście nie jaźni 🙂 Po prostu znalazłem miejsce w Chocianowie, gdzie linia kolejowa się „rozdwaja” na dwie. Pierwszy kierunek to Rokitki – chociaż linia od lat zamknięta, to są tu jeszcze tory.

Poniżej przejazd kolejowy przez ul. Trzebnicką – w asfalcie jeszcze delikatny zarys szyn kolejowych

Tory jeszcze nie rozebrane, przynajmniej w tej okolicy. Chociaż porośnięte drzewami…

Kilkanaście metrów obok, miejsce po drugiej lini: Chocianów – Lubin. Ta jest już dawno rozebrana, trudno znaleźć nawet podsypkę z tłucznia. Tor mógł leżeć tutaj, lub trochę z prawej strony