Nieistniejący wiadukt nad nieistniejącym torem

Jadąc ścieżką rowerową w kierunku Kożuchowa natrafiłem na resztki wiaduktu. Niestety, gdy wspiąłem się na górę nie zauważyłem śladów żadnej ścieżki czy drogi – wszystko od lat zarośnięte. W sumie po co ścieżka, skoro nie ma wiaduktu? W dokładnych map wynika, że biegł tędy kiedyś jakiś trakt z okolicznej miejscowości Podbrzezie Górne gdzieś w las, a może również do okolicznych miejscowości. Dziś nie ma ścieżki, nie ma wiaduktu ani nie ma toru….

Piękny las…

Mankamentem ścieżki rowerowej między Stypułowem a Nową Solą jest brak jakiejkolwiek infrastruktury. Nie ma ławek, koszy na śmieci, punktów informacyjnych dotyczących mijanych obiektów czy miejscowości. Nawet nie wspominam już o latarniach, które często można spotkać w okolicach Poznania. Ale oprócz asfaltu można by ten szlak jakoś uatrakcyjnić. Tymczasem posiłek musiałem zjeść na betonowej kłodzie stanowiącej wzmocnienie przepustu…

Kożuchowskie zmiany kolejowe

Gdy ostatnio zwiedzałem stację kolejową w Kożuchowie, były jeszcze resztki peronów, tory i gęste zarośla wokół budynku stacji (link). Dziś wszystko wygląda inaczej: jest uporządkowane, a zamiast torów biegnie ścieżka rowerowa. Widok w kierunku Żagania…

IMG_8923

… oraz w kierunku Nowej Soli

Kilkaset metrów przed stacją, tor przecinał jedną z arteryjnych ulic Kożuchowa – 22 Lipca. Za dawnym torem a dzisiejszą ścieżką rowerową widać budynki Osiedla Pod Lasem. Kiedyś to miejsce wyglądało tak

 

Wjazd do Kożuchowa tuż przy przecięciu z ulicą Szprotawską. Widok w stronę Stypułowa i Żagania