W okresie II wojny światowej, w Żaganiu znajdował się ogromny kompleks obozów jenieckich, w skład którego wchodziły dwa główne obozy: Stalag VIII C oraz Stalag Luft III. Znana jest tzw. „Wielka Ucieczka”, która miała tu miejsce w 1944 r. Uciekło wówczas 76 jeńców przez wykopany pod ziemią 111-metrowy tunel o kryptonimie „Harry”. Opisywałem ją kiedyś na blogu (link).
Tymczasem okazuje się, że rok wcześniej miała miejsce inna ucieczka, o której mało kto wie. Ja również dowiedziałem się przypadkowo, gdy jadąc rowerem przez las dostrzegłem drogowskaz z napisem „Drewniany koń”. Absolutnie nic mi to nie mówiło, więc pojechałem zobaczyć o co chodzi. I tak natrafiłem na tablicę upamiętniającą to wydarzenie


Ta ucieczka miała miejsce na wschodnim krańcu obozu, prawie kilometr od późniejszej „Wielkiej Ucieczki”. W 1943 r. trzech jeńców uciekło przez wykopany w 4 miesiące podziemny tunel o długości 30 m. Wszystkim udało się dotrzeć do bezpiecznych miejsc (Szwecji i Wielkiej Brytanii).
A dlaczego „drewniany koń”? Cały spryt polegał na tym, że zamiast kopać w ukryciu wewnątrz baraku, jeńcy zaczęli kopać na otwartym dziedzińcu, tuż pod nosem strażników. W tym celu zbudowali drewnianego konia gimnastycznego i codziennie wystawiali na plac w tym samym miejscu, gdzie zamaskowany był otwór. W środku konia znajdował się kopacz, który dostawał się pod ziemię i kopał tunel. Pozostali jeńcy ćwiczyli skoki przez konia, głośno dopingowali i przewracali się, aby zagłuszyć odgłosy kopania. Równocześnie potajemnie wynosili piasek z tunelu.
Poniżej fundamenty baraków jenieckich niedaleko miejsca ucieczki


Jakieś 50 m od tego baraku stało ogrodzenie z drutu kolczastego, za którym czekała wolność…




































