Po zejściu z wrocławskiej wieży widokowej na niziny, w dalszym ciągu spaceruję po starówce. Spodobał mi się budynek Opery Wrocławskiej. Wzniesiony został w latach 1839 – 1841 jako teatr miejski – w operę przekształcono go dopiero na przełomie XIX/XX wieku.
Tak wygląda budynek od ulicy Modrzejewskiej…

… a to ujęcie opery od Placu Teatralnego

Przy Placu Teatralnym stoi też gmach Wrocławskiego Teatru Lalek

Zabytkowe budynki na rogu Placu Teatralnego oraz ulic: Świdnickiej i Modrzejewskiej. W jego lewym skrzydle znajduje się Hotel Monopol

A to Hotel Monopol z bliska, z ul. Modrzejewskiej. Po prawej stronie kadru – fragment budynku opery

Przy ul. Modrzejewskiej umiejscowiony jest też gmach mieszczący Muzeum Teatru


Giełda we Wrocławiu powstała w XVII wieku. Jej zadaniem było rozstrzyganie sporów pomiędzy kupcami oraz ustalanie cen towarów. Pierwszą siedzibą giełdy był budynek Starej Giełdy, mieszczący się na Placu Solnym. W roku 1864 rozpoczęto budowę nowej siedziby giełdy – stąd nazwa budynku Nowa Giełda.
Po II wojnie światowej budynek stał się własnością klubu sportowego „Gwardia” Wrocław, a jego wnętrza zostały przebudowane na halę sportową. Obecnie właścicielem gmachu jest firma Van Pur.
Uwagę przykuwają ryzality z wieżyczkami umiejscowione na narożnikach budynku

Plac Uniwersytecki. Ilekroć tu jestem, zawsze robię zdjęcie tego ciekawego miejsca. Widok na główny gmach Uniwersytetu Wrocławskiego

Ulica Krupnicza…

… oraz ul. Kuźnicza przy skrzyżowaniu z ul. Nożowniczą. Nazwa tej drugiej ulicy wiąże się z istniejącym tu w średniowieczu cechem nożowników – czyli rzemieślników zajmujących się wytwarzaniem noży. Natomiast na Kuźniczej stały warsztaty rzemieślników, którzy zajmowali się obróbką metali

Podsumowując – dawniej budowano z kunsztem, budynki miały nie tylko być funkcjonalne, ale i piękne. Architekci mieli poczucie estetyki, co widać na powyższych zdjęciach. Nawet fabryki były pełne architektonicznych ozdób i wznoszono je tak, by były wkomponowane w otoczenie. Ubolewam nad dzisiejszymi „fabrykami”, które są wręcz „zabijają” widoki: ogromne, metalowe hale, bez okien, postawione jak najniższym kosztem…


















