Nawet spora grupa osób przyszła jeszcze raz na dworzec w Żaganiu, aby zobaczyć powrót pociągu specjalnego z Wrocławia do Berlina. Oczywiście rano było nas o wiele więcej, ale teraz i tak trochę było…
Tym bardziej, że pociąg, który miał być około 21:30 opóźniał się – najpierw 40 minut, potem zapowiedzieli, że godzinę. W konsekwencji wjechał na stację z 70 minutowym opóźnieniem. Dlatego, jak zaznaczyłem w tytule – zostali najwytrwalsi i cierpliwi… a wieczory są już chłodne.
W międzyczasie podjeżdżały planowe, rozkładowe pociągi



Przyjechał około 22:40. Po zatrzymaniu się, ponownie trzeba było uzupełnić zapas wody w tendrze. Tym razem parowozu nie odczepiano – cały skład, jadąc do tyłu dotarł do miejsca nawadniania.
Jak zawsze nie jestem zadowolony z moich nocnych zdjęć, ale zamieszczam niektóre





Po jakichś 30 minutach pociąg ruszył i pojechał w stronę granicy, nie zatrzymując się ponownie na stacji. Zdjęcia parowozu całkowicie mi nie wyszły, jedynie zamieszczam to poniższe































