Byłem na 17 południku

Chociaż tytuł może brzmieć egzotycznie, nadal jestem we Wrocławiu – w Popowicach, tuż przy granicy ze Szczepinem. Pod wiaduktem jest przystanek tramwajowy o nazwie „17. południk”. I rzeczywiście, gdy sprawdziłem na mapie, to południk 17 stopni długości wschodniej tędy przebiega. A dokładniej jakieś 100 metrów na lewo od tej tablicy informacyjnej. Taka ciekawostka.
Na zdjęciu przystanek tramwajowy pod wiaduktem, przy ul. Popowickiej. Widać też schody prowadzące na peron stacji Wrocław Popowice

Wiadukt ciekawie jest przyozdobiony rysunkami „Street art”

Widok spod wiaduktu w stronę popowickich wieżowców

Jakieś 10 km na wschód, położone jest osiedle Zakrzów. Również i tam zawitałem.
Nazwa osiedla pochodzi od topograficznego terminu, oznaczającego niegdyś miejsce za krzami (krzakami). Dokonane wykopaliska wskazują na osadnictwo w tym miejscu już w IV wieku p.n.e. W roku 1886 na terenie lokalnej piaskowni robotnicy przypadkowo natrafili na trzy grobowce z tamtych czasów. Badania terenu w 2008 r. to potwierdziły.
Jednak pierwszy pisemny przekaz źródłowy o wsi pochodzi z 1253 r. Wymieniono na nim szereg posiadłości podwrocławskich, w tym także Zakrzów (wymieniony wówczas jako Zakrou).
Na zdjęciu przejazd kolejowy przez ul. Okulickiego. Za torami ulice: Bora – Komorowskiego oraz Przedwiośnie

Domy przy ul. Okulickiego

Ale głównym moim celem odwiedzin w Zakrzowie była stacja kolejowa. Opiszę ją w następnym wpisie

Wciśnięta między wiadukty

Stacja kolejowa Wrocław Popowice leży na linii Wrocław – Leszno – Poznań, a powstała w roku 1856. Istniał też budynek dworca, który przylegał bezpośrednio do ściany nasypu przy wiadukcie. Wyburzono go prawdopodobnie w latach 80 XX wieku. W linku wizualizacja, jak mógł on wyglądać.
W 2015 r. miał miejsce remont stacji połączony z przebudową wiaduktu i modernizacją linii kolejowej. Wydłużono peron, przebudowano wiaty i oświetlenie, wybudowano udogodnienia dla osób niepełnosprawnych.
Na zdjęciu wejście na peron spod wiaduktu przy ul. Popowickiej. Przejście niezbyt szerokie, ale nie ma tu wielkich przetoków pasażerów. Aby tam dojść z przystanku tramwajowego, trzeba iść poza wiadukty, na pasy.

Zejście z peronu pod wiadukt, czyli na ul. Popowicką

Nadjeżdża pociąg InterCity… niestety tylko przejazdem

Widoki z peronu

Tor 31 oraz 32

Oprócz torów szlakowych od stacji odchodzą łącznice w kierunku Nadodrza i Gądowa. Przed laty była też bocznica prowadząca do portu rzecznego Popowice, gdzie do końca lat 80 odbywał się przeładunek towarów. Dzisiaj po bocznicy nie zostało wiele, zauważyłem tylko odcinek szyn na przejeździe przy ul. Białostockiej. Cały port to obecnie wielki plac budowy, powstają nowe osiedla, które ostatnio już pokazywałem (link).

Nadmienię, że jest to mój 2900 wpis na tym blogu. Myślę, że w marcu 2027 dojdę do 3000 🙂

Tereny zalewowe

Kozanów to jedno z wrocławskich osiedli. Pierwsza wzmianka o tej dawnej wiosce pochodzi z 1207 r – wtedy już istniała. A to oznacza, że powstała jeszcze wcześniej, prawdopodobnie w XII wieku. W 1928 r. Kozanów został włączony do Wrocławia.
Do lat 70 XX wieku, Kozanów pozostawał bardzo słabo zamieszkanym rejonem miasta – pojedyncze zabudowania rozciągały się jedynie wzdłuż ulicy Sielskiej (niektóre istnieją do dzisiaj). Powodem było to, że okolica ta traktowana była jako teren zalewowy na wypadek zdarzających się tu czasem powodzi.
Podjęto jednak decyzję o zabudowie Kozanowa wysokimi blokami mieszkalnymi i nie była to dobra decyzja. Już po dwudziestu kilku latach katastrofalna powódź tysiąclecia (1997 r.) zalała Kozanów i okolice. Osiedle było najbardziej poszkodowaną okolicą miasta, woda sięgała tam miejscami pierwszego piętra. Również podczas powodzi w 2010 r. Kozanów ponownie został częściowo zalany.
W tym roku postanowiłem odwiedzić to wrocławskie osiedle. Oto kilkanaście zdjęć.
Blokowiska przy ul. Kozanowskiej i Dokerskiej

Idąc w kierunku Odry mijam Staw Kozanowski. Jest tu tablica „zakaz kąpieli”. Ale aby się wykąpać najpierw trzeba się przedrzeć przez gęstwinę traw 🙂

No, tutaj już jest dostęp do wody, ale kąpieli nie będzie 🙂

I oto pojawia się Odra. Na pierwszych zdjęciach prawdopodobnie pozostałości jakiejś dawnej przeprawy promowej

Płynie motorówka o nazwie Vena

Most Milenijny

Znad Odry ponownie wracam ulicą Kozanowską. Skrzyżowanie z ul. Wiślańską

Dwa przystanki tramwajowe dalej leży osiedle Popowice. Również tutaj wysiadłem. Chciałem zobaczyć port, ale wszystko otoczone murami, żadnego dojścia nie znalazłem. Pozostało mi tylko sfotografować tutejsze blokowisko.
Ulica Białowieska

Ulica Białowieska, skrzyżowanie z ul. Popowicką

Ulica Popowicka