Pociągiem do Rynku

Nie raz już chciałem „po drodze” wysiąść w Środzie Śląskiej, aby zwiedzić to miasto. Niestety do tej pory mi się to nie udało, a powodem była duża odległość ze stacji do centrum miasta, więc trudno było mi się zmieścić w przeznaczonym czasie. Dziś to mój „cel zastępczy” więc jestem. I czeka mnie 4-kilometrowy spacer do Rynku.
Pytanie: dlaczego stacja jest tak daleko? Otóż gdy budowano linię kolejową z Wrocławia do Berlina, priorytetem był sprawny transport węgla z Górnego Śląska w głąb Prus. Dlatego magistralę poprowadzono w terenie bardziej płaskim, dążąc też do możliwie najkorzystniejszego zbliżenia się do portu rzecznego w Malczycach. A zatem miasto, położone na wzniesieniu, znalazło się na uboczu powstałej trasy.
Aby udogodnić pasażerom dojazd na stację, w roku 1926 wybudowano w Środzie Śląskiej dodatkową, krótką linię kolejową, która ze stacji prowadziła prosto do Rynku. Chociaż nie ma po niej już zbyt wielu śladów, pokażę kilka zdjęć.
300 metrów za stacją w Środzie, linia przecinała rzekę o nazwie Średzka Woda. Miejsce to jest niedostępne z bliska i bardzo zarośnięte. Z daleka widać jednak betonowy przyczółek mostu. A most widoczny kawałek dalej należy do linii Wrocław – Legnica

Jakieś 2 km dalej tor ponownie przecinał Średzką Wodę. Idąc wzdłuż ul. Kolejowej przecinał widoczną ul. Żytnią w miejscu, gdzie jest ścieżka

Średzka Woda. Po tym moście nie ma już żadnego śladu, był on umiejscowiony tuż za tym drzewem po prawej stronie

To samo miejsce z innej perspektywy. Tor biegł od drzewa za ten niższy budynek . Niedaleko (za moimi plecami) znajdował się przystanek Środa Śląska – polny zameczek

Za rzeczką tor biegł dzisiejszą ulicą Targową, a 700 m. dalej znajdował się przystanek Środa Śląska Miejska. Budynek stacji (chociaż po przebudowie) stoi do dzisiaj. Oto on:

Ośmieliłem się wejść na posesję, by uchwycić całość. Torowisko było w miejscu tego pomarańczowego budynku (którego wówczas oczywiście nie było). Przed II wojną pociągi jeździły dalej do stacji Środa Śląska Rynek, ale po wojnie linię skrócono i pociągi kończyły swój bieg tutaj.
Na krótko przed zamknięciem i zlikwidowaniem tej krótkiej linii kolejowej, kursowało nią 5 par pociągów na dobę. Pierwszy odjeżdżał stąd o godz 5:40 a ostatni przyjeżdżał około 21:20

Tuż obok stacji stoi budynek dawnej lokomotywowni. Dziś nawet można rozpoznać po kształcie jego kolejowe przeznaczenie

Po dosyć ostrym łuku w lewo tor wkraczał do centrum Środy Śląskiej. Biegł tą stroną ulicy Legnickiej

Za widocznym kościołem zaczyna się Plac Wolności i Rynek (za moimi plecami). Tutaj to samo miejsce z okresu międzywojennego

A to już Rynek i tu znajdowała się stacja końcowa Środa Śląska Rynek. Na stacji były dwa tory. A na tym archiwalnym zdjęciu można zobaczyć widok tej stacji z okresu międzywojennego. Jest na nim nawet pociąg, który tamtędy kursował. Tor kończył się tuż przy ratuszu. Ale po II wojnie pociągi już tu nie docierały. Linia kończyła się na stacji Środa Śląska Miejska

Cel zastępczy

Kilka dni temu pisałem, że celem mojej wyprawy miał być Świeradów – Zdrój, ale nie z mojej winy musiałem zmienić plany. Dotarłem więc do celu zastępczego, jakim jest Środa Śląska.
Stację kolejową fotografowałem już dwukrotnie z okna pociągu. Teraz mogę przyjżeć się jej bliżej.
Peron 1 i pociąg, z którego przed chwilą wysiadłem

Peron 2

Oba perony widziane w kierunku Wrocławia

Budynek stacji od strony peronów… z pasażerami i bez 🙂

Ten sam budynek widziany od strony podjazdu, czyli z ul. Stacyjnej

A tak wygląda wnętrze budynku. Nawet czysto, ale ta zielona lamperia trochę trąci latami 80

Dojście na peron 1 z ulicy Kolejowej

Przejazd kolejowy przez ul. Kolejową. Jest to jedyne dojście na peron 2. Chcąc pojechać w kierunku Legnicy należy spieszyć się, zanim szlaban zostanie opuszczony. Potem już lipa…
Zaraz za przejazadem miasto się kończy, a zaczyna wieś Szczepanów

Widok w stronę centrum Środy Śląskiej, oddalonej o ok. 3,5 km

Ostatni, zarośnięty odcinek torów towarowej części stacji. Nieco dalej tor rozgałęzia się na cztery

Za torem spora część dawnego placu przeładunkowego została zamieniona w parking – coś jakby P&R (parkuj i jedź)

Powtórka z Zagajnika

Między Węglińcem a Bolesławcem jest Zagajnik. To mała stacja kolejowa, oddalona od zabudowań prawie kilometr. Położona w lesie, który kiedyś zapewne był zagajnikiem, teraz to spory, stary las. Natomiast wioskę Zagajnik zamieszkuje około 200 osób, które chcąc skorzystać z usług kolei muszą najpierw pokonać znaczny kawałek drogi.
Zagajnik lepiej widać na tych zdjęciach, które robiłem 3 lata temu

Natomiast Okmiany leżą między Bolesławcem a Chojnowem. Wieś jest znacznie większa od Zagajnika (prawie 800 osób) więc i stacja jest większa, z dosyć fajnym budynkiem. Niestety budynek nie spełnia już swojej dawnej roli, został przekształcony na blok mieszkalny

Miłkowice, to stacja węzłowa, którą już fotografowałem wiele razy (np. tutaj). Dziś dwa zdjęcia w locie.
Dwa przejazdy kolejowe jeden za drugim… Ten drugi to niezelektryfikowana linia kolejowa z Legnicy do Żagania

W Miłkowicach są cztery jednokrawędziowe perony i wszystkie są używane. Na zdjęciu peron 3