Ślepe tory w Świebodzicach

We stolicy Dolnego Śląska istnieje nieczynna, czołowa stacja Wrocław Świebodzki. Nazwa ta pochodzi stąd, że linia kolejowa prowadziła do odległych o 60 km Świebodzic.
A dziś jestem właśnie w Świebodzicach. Pierwszy dworzec w tym mieście również był czołowy. Wybudowano go w 1843 r. a służył podróżnym do roku 1869. Wtedy to oddano do użytku nowy dworzec, który funkcjonuje do dziś.
Przyjechałem do tego miasta między innymi po to, by zobaczyć pozostałości po tym pierwszym dworcu. Zaczniemy od ulicy Strzegomskiej. Za płotem i bramą (po prawej stronie kadru) rozpoczynały się tory stanowiące początek stacji. W tle widać budynek dworca

Widok w stronę ul. Strzegomskiej na koniec torowiska. Budynek z czerwonej cegły to dawna Silena – Zakłady Przemysłu Lniarskiego

A to widok na budynek dworca z 1843 roku, obecnie przerobiony na mieszkalny. Na drugim zdjęciu jakaś rampa albo krawędź peronowa

A po przeciwnej stronie torowiska stoją dawne magazyny towarowe. Dziś również zmieniły swoje przeznaczenie

A tak prezentuje się budynek dworcowy od strony podjazdu, niedaleko parku miejskiego. Znalazłem ciekawą, starą rycinę tej stacji z roku 1843 (link), oraz fotografię sprzed roku 1900 (tutaj)

A to budynek stojący obok dworca. Wygląda również na kolejowy, możliwe, że służył był to kolejowy budynek mieszkalny dla pracowników stacji. Ale pewności nie mam

Ten sam budynek od strony torowiska

Równia stacyjna. Jeszcze 13 lat temu leżały tu tory kolejowe (tu zdjęcie). Widok w kierunku końca stacji

Fundament jakiegoś budynku

A to torowisko w stronę Wrocławia

Choć po torach nie ma już śladów, to udało mi się znaleźć resztki podkładów kolejowych

W roku 1853 wybudowano linię kolejową do Wałbrzycha. I chociaż nadal była to stacja czołowa to można było wyjechać już w dwóch kierunkach. Na poniższym zdjęciu zaznaczyłem na niebiesko dwie linie. Ta położona dalej idzie prosto – do Wrocławia. Druga, bliższa – łukiem kieruje się do Wałbrzycha. Dla lepszego zobrazowania zamieszczam jeszcze screen z mapy.com, gdzie zaznaczono współczesny i dawny układ torowy

Tor do Wrocławia biegł tą ścieżką prosto „przecinając” nie istniejący jeszcze wtedy nowy tor

Na wprost wyraźnie widać ślad po pierwotnym torze. Współczesny natomiast biegnie dużym łukiem w prawo, co widać na poniższym zdjęciu

W pobliżu stoi dawna wieża ciśnień oraz budynek parowozowni, przerobionej na lokale mieszkalne

Ciasno lecz wesoło

Początek majówki – więc tego się mogłem spodziewać. Pociąg relacji Wrocław – Jelenia Góra niemal przepełniony. Udało mi się wejść do pociągu, ale za mną napiera jeszcze ze 20 osób. Trochę nerwówka, bo wszyscy chcą jechać – ja stoję przy drzwiach bo na następnej stacji wysiadam. Gdy dam się wcisnąć dalej to nie już się nie wydostanę. Jakoś się udało, stoimy w przedsionku niemal na baczność, nie trzeba się nawet trzymać, bo jeden opiera się o drugiego 🙂 Wszyscy zadowoleni, że jadą, mimo takich warunków to i atmosfera się poluzowała.
Jakiś młody człowiek, stojący obok mnie pyta: „Wszystko w porządku?” Ja na to: „Tak tylko torbę mi ciągną” – miałem na myśli torbę podróżną, ale dwuznacznie to zabrzmiało.
Za chwilę jedna pani mówi do kogoś: „Przepraszam, że trzymam rękę w pana kieszeni, ale nie mam gdzie” – wszyscy w śmiech. A inna pani mówi do sąsiadki: „W takich warunkach łatwo zajść w ciążę” 🙂 Przed Świebodzicami jakiś podróżny pyta: „Czy ktoś będzie tu wysiadał?” Zgłosiły się cztery osoby, w tym ja. On na to: „To fajnie zawsze będzie trochę luźniej”, na co ja mówię: „Nie ma się co cieszyć, tam już czeka dwunastu”.
I w takiej ciasnej, lecz wesołej atmosferze dotarłem do Świebodzic. Na peronie faktycznie stało sporo ludzi, pociąg więc przedłużył postój, aż wszyscy się „wepchną”. Tak to wyglądało

Ja zaś na peronie 1 mogłem już oddychać pełną piersią

Wnętrze budynku dworcowego

Z Placu Dworcowego budynek prezentuje się okazale. Stacja w tym miejscu powstała w roku 1869 (niektóre źródła podają 1866) zastępując starą, czołową stację, położoną kilkaset metrów dalej

Podwójna trakcja, którą już widziałem w Jaworzynie Śląskiej

Kilka zdjęć zrobionych z peronu 2 gdy już opuszczałem Świebodzice

Minutka odpoczynku dla pociągu IC Śnieżka z Wrocławia do Szklarskiej Poręby

Tak zacząłem zwiedzanie mojego 214 polskiego miasta, które opisuję w tym blogu 🙂

Miasto bez porcelany

Jaworzyna Śląska należy do miast, które powstały lub rozwinęły się dzięki powstałej tu linii kolejowej. Oprócz Jaworzyny można podać przykład Węglińca, Czerwieńska, czy Zbąszynka.
Jaworzyna leży w woj. dolnośląskim, a zamieszkuje w niej 5 tys. mieszkańców. Gdy byłem tu pierwszy raz, tylko przejazdem, postanowiłem, że kiedyś jeszcze tu zawitam. I oto jestem.
Co można powiedzieć o tym miasteczku? Niewielkie, trochę senne, bez jakiegoś konkretnego miejsca, które można by uznać za centrum. Ale co nieco tu sfotografowałem.
Zacznijmy od ulicy 1 Maja, którą szedłem z dworca kolejowego. Po drodze mijam dworzec autobusowy. Jak na takie małe miasto – nawet niezły wypas

Skrzyżowanie ulic 1 Maja, Wolności i Świdnickiej

Ulica Wolności za wiaduktem kolejowym

Posterunek policji w takim ładnym budynku. Dawniej była to Willa Fabrykanta

Przy ul. Powstańców znajdują się budynki dawnych Zakładów Porcelany Stołowej „Karolina”. Fabryka została założona w roku 1860. Lokalizacja dogodna ze względu na dostęp do złóż gliny i węgla oraz bliskość linii kolejowej. W 1930 r. pracowało tutaj 1000 osób. W 2022 zatrudnionych było 480 pracowników a w chwili upadłości zakładu 180. Zakład zamknięto w 2024 r.

Zbieg ulic Wolności i Powstańców, gdzie stoi ratusz i Urząd Miasta

Ulica Westerplatte

Na koniec, wracając na dworzec PKP, zahaczyłem o ulicę Jana Pawła II

W sumie wystarczy godzinka, żeby zwiedzić Jaworzynę Śląską (oczywiście mam na myśli samo miasto – nie licząc kolejowego skansenu