Rowerzyści – uwaga!

Docieram do moich ulubionych Lipin. Pierwszy raz rowerem. Zawsze jeżdżę autem i podziwiam takie widoki – panorama wioski i przydrożnych pól – ze wzniesienia. Bo drogi tu dosyć pofalowane 🙂
Rowerzyści, którzy przecinają drogę DW 315 muszą uważać – ruch tutaj spory. Ponadto wzniesienie, które ogranicza widoczność z jednej strony, musiałem długo czekać zanim przeprowadziłem rower… Ale za to spokojnie mogłem cieszyć się panoramą:

Kolejną miejscowość – Bobrowniki, też widziałem tylko z daleka , bo oddalona jest kilometr od stacji, przez którą przejeżdżałem

Stado koźlaków

Lubiechów w powiecie nowosolskim. Przejeżdżając przez wioskę można zobaczyć trzy wiatraki typu koźlak, które pochodzą z XVIII oraz XIX wieku. Jeden z nich jest zagospodarowany i pełni funkcję zajazdu

Główna ulica Lubięcina (DW 315) oraz jej odnoga

Są tutaj dwa jeziora: Lubięcińskie i Chełmek. Przy tym drugim zrobiono dla mieszkańców niewielki park zwany Zielonym Amfiteatrem z molo, altanką i muszlą koncertową.

A jeszcze kilka lat temu to samo miejsce wyglądało tak (screen z Google Earth):

Pora wracać na ścieżkę rowerową. O ile Lubięcin sprawia przyjemne wrażenie, jest to wieś ładna i estetyczna, to jednak ten jeden element, jakim jest połączenie wsi ze ścieżką rowerową wymagałby dopracowania

Tam, gdzie topiły się konie

Konotop – wieś w woj. lubuskim (do roku 1742 – miasto). Według przekazów – nazwa miejscowości wywodzi się od mokradła, w którym topiły się konie. Inna opowieść mówi o wodniku, który zamieszkiwał okoliczne bagna i wciągał do nich przejeżdżających kupców. To tyle tytułem tytułu 🙂
W Konotopie szczególnie podobał mi się kolorowy skwerek przy Placu Powstańców Wielkopolskich. Można rzec, że jest to centrum miejscowości

Ulica Poznańska (prosto) oraz Rynek (w prawo)

Ul. Wąska

Ul. Kolejowa. Widok na budynek stacji kolejowej…

…oraz budynki mieszkalne. Prawdopodobnie służyły kiedyś pracownikom kolei, o czym może świadczyć ich charakterystyczny kształt i typowo kolejowe, betonowe ogrodzenie