Przemysł w lesie

Chociaż żarski Zielony Las ma obecnie charakter typowo rekreacyjny, w dawnych czasach były to tereny przemysłowe. Na znacznej części obszaru lasu wydobywano węgiel brunatny. Było tu kiedyś sporo kopalni, na przykład Marie III – działająca w latach 1886 – 1912. Po dawnych wyrobiskach w lesie zachowały się czytelne ślady. Oto niektóre z nich.
Trzeba zacząć od tego, że Zielony Las jest dobrze oznakowany drogowskazami. Gdyby nie ten, nigdy bym się nie domyślił, że jest tam jakaś ścieżka geologiczno – górnicza

Jednym ze śladów po dawnej kopalni jest nasyp. Biegł tutaj tor kolejki, która łączyła kilka szybów kopalnianych.
Nie było to wydobycie odkrywkowe, jak to zazwyczaj występuje przy węglu brunatnym. Kopalnia fedrowała złoża za pomocą szybów o głębokości kilkunastu metrów

Po obu stronach dawnej kolejki można zobaczyć liczne zapadliska. Po wydobyciu nisko położonych złóż ziemia się zapadała tworząc doły, nieraz wypełnione wodą

Fragmenty szybu kopalni Marie III. Dla bezpieczeństwa został ogrodzony. Znaleziono dane, że w roku 1908 w kopalni wydobyto 22,5 tys. ton węgla brunatnego. Ten wynik zaliczał ją do kopalni średniej wielkości

Kilkaset metrów dalej był następny szyb. To jego pozostałości

Tuż obok znajdują się niebezpieczne zapadliska – niestabilne i podmokłe. Tu również wstęp wzbroniony

Oprócz zwykłej kolejki, urobek był też transportowany kolejką linową. Kolej linowa należała do Kopalni Ottile (Olbrachtów). Później została przejęta przez Kopalnię Augusta (inna nazwa Teresa) i miała około 4 km długości. Pozostały po niej jeszcze filary nośne. Dwa z nich stoją przy ul. Komuny Paryskiej w Żarach – dosłownie na przydomowych podwórkach

Napęd kolejki linowej znajdował się w żarskiej stacji przeładunkowej i sortowni. Urobek transportowano w kubłach o pojemności ok. 430 kg. Kolej ciągła się na południe od Żar, mijała bokiem Olbrachtów i kierowała się w stronę Mirostowic Górnych. Dziś jest to leśna ścieżka, którą przejechałem na sporym odcinku

Po drodze natrafiłem na kolejny filar nośny…

Przy drodze między Olbrachtowem a miejscowością Łaz jest szyb kopalni Teresa Augusta. W pobliżu jest też ciekawy szyb typu upadowego o nazwie „Minna”. Chociaż byłem blisko to nie mam jego zdjęcia. O jego istnieniu dowiedziałem się, gdy już wróciłem do Żar. W Zielonym Lesie znalazłem tablicę z mapką. Na mojej mapie internetowej szybu „Minna” nie ma. Jest zaznaczony tylko ten poniżej… A szkoda 😦

Jeszcze jedna ciekawostka z podżarskich terenów. W środku lasu, pomiędzy Żarami i Mirostowicami Górnymi znajduje się elektrownia Łoza. Została uruchomiona pod koniec XIX wieku, a wytwarzana tutaj energia elektryczna służyła m.in. do napędzania pomp odwadniających pobliską kopalnię Henryk oraz do zasilania kolei wąskotorowej służącej do transportu węgla, a także okolicznych wsi.
Dominującym elementem elektrowni są dwa okazałe kominy

Teren jest ogrodzony i mocno zarośnięty. A to jeden z zachowanych budynków elektrowni, w którym jest jakiś warsztat

Na stronach internetowych podano: „Kilkaset metrów od elektrowni znajduje się mauzoleum górników”. Był to cmentarz górników, którzy zginęli w wypadkach.
I podobna historia: na mapach internetowych tego nie ma, jest za to na mapce w Zielonym Lesie – 4 km dalej. Później okazało się, że przejeżdżałem rowerem bardzo blisko 😦
Myślę, że będzie jeszcze okazja zaliczyć mauzoleum, szyb upadowy i inne pominięte atrakcje.

Traktem do nieistniejącego pałacu

Zielony las w okolicach Żar, to nie tylko leśne ścieżki. Teren przecina również fragment starej drogi pocztowej. Trakt był prawdopodobnie częścią drogi łączącej Toruń z Dreznem, którą zbudowano na przełomie XVIII i XIX wieku. W Zielonym Lesie trakt wyłożony jest kamiennym brukiem, są też kamienne słupki drogowe.
Widok w kierunku Zgorzelca. Jak widać nawierzchnia, choć utwardzana – była niełatwa do dalekich podróży. Uwzględniając amortyzację ówczesnych pojazdów – trzeba było być wybitnie odpornym na niewygody i wstrząsy

Gdy zjedziemy z traktu jedną z odnóg, trafimy na ruiny Pałacu Myśliwskiego Promnitzów. Ten kompleks pałacowo – parkowy (zwany też Żarską Arkadią) powstał w latach 1705 – 1706 na sztucznie usypanym wzgórzu.
Na zdjęciu odnoga prowadząca do pałacu. W tym szpalerze drzew była kiedyś brama wjazdowa

Tutaj są stare zdjęcia oraz krótki opis pałacu. A poniżej wzgórze, na którym stał pałac – wokół był park

Po czasach swojej świetności obiekt pełnił inne funkcje: była tu fabryka tytoniu, prażalnia herbaty czy wytwórnia pudru, a w czasie II wojny produkowano tutaj drobne części do samolotów.
Leśny pałac przetrwał wojnę, ale później był plądrowany i dewastowany – w 1963 r. podjęto decyzję o jego rozbiórce. Tyle z niego pozostało

W lesie można też natrafić na kilka źródełek. Do jednego z nich prowadzą takie schody w dół

Właśnie w tej kotlinie znajduje się źródełko. Jest obudowane, ale prawie suche. Trochę wody jest, ale nie wypływa ona dalej do potoku…

Na koniec dodam, że jest to mój 2800 wpis na tym blogu 🙂

Żeby tylko nie przeoczyć

Korona Polski obejmuje wykaz 16 najwyższych szczytów każdego województwa. W lubuskim jest to Góra Żarska, licząca 226,8 m n.p.m. Nie jest to wysokość imponująca – góra plasuje się na przedostatnim, piętnastym miejscu.
Szczerze powiedziawszy, gdyby nie było znaków, łatwo można ją pominąć, bo ten punkt (który trudno nazwać nawet szczytem), nie wyróżnia się niczym od otoczenia. A wynika to stąd, że południową część woj. lubuskiego stanowią Wzniesienia Żarskie, które są częścią Wału Trzebnickiego, o którym już kiedyś pisałem (link tutaj).
Zatem Góra Żarska położona jest już wśród wzniesień, więc nie wznosi się za bardzo 🙂 Idąc sobie leśną ścieżką trzeba tylko wejść… tutaj

A to widok z góry. Lęku wysokości nie trzeba się bać 🙂 Często w internecie opisane jest, jak dojść do danej atrakcji turystycznej: skąd zacząć, jakim szlakiem, jak długo się idzie itp. Jeśli chodzi o Górę Żarską informacja jest taka: „Z parkingu dojście na górę trwa 10 minut” – czyli „wyprawa po zbóju” 🙂

A oto najwyższy punkt w województwie lubuskim. Na tablicy napisano 226,8m natomiast niektóre źródła internetowe podają 226,9 m. Możliwe, że uwzględniają ten słupek triangulacyjny…

Tuż obok stoi stalowa wieża obserwacyjna (przeciwpożarowa), wybudowana w latach 80 XX wieku. Wcześniej do wypatrywania ognia w lesie służyła Wieża Bismarcka, na szczycie której wybudowano drewniany pomost dla obserwatora