Wielkie odcinanie

Grupa torów towarowych na stacji Żagań. Kiedyś była tu górka rozrządowa, a po jej zamknięciu wiele torów stało się niepotrzebnych. Już dosyć dawno zostały więc „obcięte”, jednak dopiero niedawno postawiono nowe kozły oporowe i przysypano świeżym piaskiem

Wiadukt nad ul. Przyjaciół Żołnierza i puste miejsce po dawnych torach

Końcówki torów i widok w stronę wiaduktu. Usypany piasek przypomina mi trochę świeże groby na cmentarzu…

Ponownie wiadukt nad ul. Przyjaciół Żołnierza. Widać puste miejsce po zdemontowanym przęśle, które jeszcze leży przy torowisku

Pozostałości dawnej myjni wagonów z czasów, gdy większość pociągów rozpoczynało i kończyło swój bieg w Żaganiu. Tutaj (zdjęcia nr3 oraz 4) gdy myjnia była jeszcze kompletna

Teren zburzonej lokomotywowni. Jeden z nielicznych pozostałych budynków oraz obrotnica, w coraz gorszym stanie

Poranek – etap pierwszy

Dzisiaj rozpoczynam wpisy z mojej pierwszej wyprawy rowerowej, podczas której wylądowałem za granicą. Była to połowa maja 2019 roku. Godzina 7:30 – rower przygotowany i grzecznie oczekuje pod domem na swego pana 🙂

Pierwszy etap za mną – do stacji kolejowej w Żaganiu 🙂 Postanowiłem odcinek z Żagania do Tuplic przejechać pociągiem, ponieważ rowerem byłbym w stanie czasowo zrealizować całej wycieczki

W planach mam przejazd ścieżką rowerową z Tuplic do Łęknicy, która powstała na byłym szlaku kolejowym. Przy okazji zahaczyłem o Bad Muskau. Do Żagania wróciłem rowerem inną, nową trasą. Zapraszam do obserwowania następnych postów tej wyprawy