Syfrydivilla i Brunzlan

Syfrydivilla – to tajemnicze słowo, to pierwsza nazwa powstałej w XIII wieku wsi Radwanów. Później nazwa była jeszcze zmieniana kilkakrotnie – np. zaraz po II wojnie wymyślono tymczasową nazwę Zebrzydów.

Wjeżdżając do wsi od strony Zielonej Góry, pierwszą rzeczą jaka się rzuca w oczy jest dawny majątek rycerski, zamieniony teraz w kurort hotelowy. Nosi nazwę Żabi Dwór.
Wjechałem na teren jakby od zaplecza, nie wiedziałem jeszcze, że obiekt jest taki duży i z drugiej strony ma spory dziedziniec. Najlepiej widać to z góry. Natomiast tutaj można zobaczyć, jak folwark wyglądał dawniej, prawdopodobnie przed wojną.
Po zakończeniu wojny folwark w Radwanowie przekształcono na PGR, jak wiele podobnych zabyktów w tych okolicach – oto przykład. A to miejsce, które zaliczyłem:

Fioletowe pole facelii

I jedziemy dalej zostawiając wieś z tyłu

Tam, gdzie kończy się Radwanów – zaczyna się nastęna miejscowość – Broniszów (czyli Brunzlan przed wojną). Krótko zatrzymuję się przy zamku rycerskim, któremu więcej miejsca poświęciłem 4 lata temu (tutaj kilka ostatnich zdjęć)

A to wąska odnoga prowadząca do nieistniejącej już stacji kolejowej w Broniszowie. Towarzyszyło mi kilka miejscowych kotków, jednego uchwyciłem 🙂

Jadąc dalej, w stronę Żagania zatrzymałem jeszcze się przy niewielkim stawiku

Zielony zawrót głowy

Dzisiaj same zielone zdjęcia. Ale cóż poradzę, że w miejscach, gdzie kiedyś były przystanki kolejowe, obecnie rosną gęste chaszcze?
Pierwsza stacja to Radwanów – prawie 20 km od stacji początkowej w Zielonej Górze. Dopiero w 2009 roku dzięki pracom wykopaliskowym potwierdzono jej usytuowanie: tuż przy drodze z Radwanowa do Nowogrodu Bobrzeńskiego, po połuniowej stronie tejże drogi, kilkaset metrów od najbliższych zabudowań. Odkopano nawet podpiwniczenie budynku stacji. Z resztek jakie tam pozostały, stwierdzono także formę budynku, a nawet prawdopodobny kolor. Jak zawsze odwołuję się do strony Świat Starej Kolejki, która szczegółowo wszystko opisuje.
Tutaj tor przecinał drogę, za którą zaczynała się stacja. Tor biegł dzisiejszą ścieżką, lub po jej prawej stronie budynek był trochę dalej, po prawej stronie torów, których było kilka

Widok w odwrotnym kierunku – w stronę drogi

A poniżej widok w kierunku północym od drogi, czyli w stronę Zielonej Góry

Następna miejscowość, w której był przystanek to Broniszów (przystanek nazywał się Broniszów Kożuchowski). Znajdował się na północ odnogi, prowadzącej do Koloni Górnej, oraz dawnej cegielni.
To gdzieś tu – na lewo od widocznej ścieżki znajdował się budynek przystanku

Widok w odwrotnym kierunku, czyli w stronę drogi

Na południe od drogi – widok w kierunku Szprotawy. Miejsce przystanku jest więc za moimi plecami. Widać niewysoki nasyp kolejowy. Po jego lewej stronie trwa budowa domku mieszkalnego (widoczne ogrodzenie)

Zatem na wszystkich zdjęciach rzeczywiście dominuje zieleń, aż do znudzenia… 🙂

Tajemnicze oczko

Jarogniewice – dzielnica Zielonej Góry, kiedyś odrębna miejscowość odległa od centrum miasta o 12 km. Tutaj również był przystanek kolei szprotawskiej. Znajdował się jakieś 150 m od głównej drogi, tuż przy przecznicy, prowadzącej przez las do Pielic i Jeleniowa.
Miejsce usytuowania stacji kolejowej. Według badaczy, był tu niewielki budynek lub wiata, służący jako poczekalnia dla pasażerów

Przy drodze, znajduje się otoczone parkanem oczko wodne w kształcie kwadratu. Oczko prawdopodobnie powstało po wybraniu fundamentów po byłym magazynie kolejowym

Teren poza drogą i już poza stacją. Widok w kierunku południowym, czyli w stronę Szprotawy