W tak małym miasteczku, jakim jest Jasień, nie spodziewałem się tak dużej, ciekawie usytuawanej stacji. Chociaż nieczynna (przejeżdża tylko tranzytem, mniej więcej jeden pociąg towarowy na tydzień) jest w miarę zadbana. Budynek jest zamieszkany. Wpis będzie dosyć długi – bo aż 13 zdjęć. Co szczególnie zainteresowało mnie na stacji Jasień?
Ponieważ nigdy tu nie byłem, więc nie wiedziałem, że stacja położona jest na międzytorzu. Wejście do niej znajduje się pomiędzy dwoma wiaduktami, przy ul Kolejowej. Na poniższym zdjęciu są to (niewidoczne) schody po lewej stronie. Na ceglanych murach napisy kierunkowe: na ujętym wiadukcie (na przeciwko) – „do ekspedycji towarowej”. Na wiadukcie, spod którego robiłem zdjęcie: „do miasta”, a przy schodach: „wejście na perony”. Napisy od lat nie odświeżane, są coraz mniej wyraźne

Schody, szerokie niczym na jakiejś dużej stacji… Potem są już dwa rzędy, które rozchodzą się w dwóch kierunkach: na peron pierwszy (w prawo) i drugi (w lewo). Naprawdę ciekawa archietktura. Po prawej widać też biały prostokąt z napisem: „wyjście na perony”. Na drugim zdjęciu widok z góry


Budynek dworcowy z peronu pierwszego. Na drugim planie pierwszego zdjęcia, oraz na pierwszym planie drugiego zdjęcia – szalety wśród drzew (nieziemskie zdanie skonstruowałem 🙂


Tor w kierunku Bieniowa i dalej Żagania, oraz równia po rozebranych torach

Tor w kierunku Lubska i budynek technichny. Jak wynika z napisu na drzwiach – ze sprzętem przeciwpożarowym

Peron zadbany – pełen kwiatów. Aż się bałem, czy ktoś mnie nie przepędzi, że włażę na „teren prywatny”

Następna niespodzianka: suwnica, z niemal kompletnym mechanizmem. Prawdziwy zabytek techniki. Aż dziw, że się zachowała. Gdyby tak ją pomalować – byłaby jak nowa

Przechodzimy na drugą stronę budynku – czyli na peron drugi. Najpierw budynek. Kolejowy klimat trochę psuje postawiony na peronie blaszany garaż. Zastanawiałem się też, jak stąd dojechać do miasta, skoro stacja znajduje się na wysokim nasypie? Ale cóż, nie znam dobrze terenu – możliwe, że jest jakiś dojazd…

Widok w stronę Lubska. Tutaj toru niestety już nie ma. Pozostał tylko ślad – niczym kilwater na morzu…

Do roku 2000 Jasień był stacją węzłową. Ten nieistniejący tor przy peronie drugim prowadził bezpośrednio do Żar, z pominięciem Bieniowa i zmiany kierunku jazdy pociągu. Po tylu latach miały prawa wyrosnąć tu drzewa…

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Obok napisu „Jasień” trochę mniejsza, jeszcze poniemiecka nazwa stacji: Gassen. Cóż to za farby mieli, że po 65 latach jeszcze można odczytać
