To będzie moja trzecia fotorelacja z dworca kolejowego Wrocław Świebodzki. Pierwszą można zobaczyć tutaj – jest jeszcze w niezłym stanie, są tory kolejowe i fragmenty infrastruktury. Dziś – zgodnie z tytułem – stację można przyrównać do pustyni, co zobaczycie na poniższych zdjęciach.
Najpierw jednak budynek – zabytkowy i piękny, widziany z Placu Orląt Lwowskich

Tuż za budynkiem jeszcze tkwi życie. Jest tu jakaś knajpka na peronie, a po ilości ludzi można wywnioskować, że cieszy się popularnością – chętnych do „leżakowania” jest wielu 🙂


Dalsza część peronu świeci już pustkami

Jedno ze skrzydeł dworca od strony peronów

A oto wspomniana pustynia – dawne torowiska. Puste, aczkolwiek na pierwszym zdjęciu można dostrzec resztki szyn


Słupy i bramki trakcyjne – oczywiście bez drutów

Jest i oaza – „Bar u Rycha”, na środku pustyni… niestety już się tu niczego nie napijemy

Skrajne fragmenty równi torowej posiadają jeszcze jakieś tory. Te prowadzą ze stacji do lokomotywowni


A to już budynki po starej lokomotywowni


Po drugiej stronie stacji również są tory. Jest ich kilkanaście, ale trzeba szukać ich w lesie 🙂 Prowadzą do pobliskich zakładów lub miejsc przeładunkowych




Wiadukty niedaleko przystanku odgałęźnego Wrocław Grabiszyn. Tutaj, na początku stacji Wrocław Świebodzki, tory się zachowały. Krążą informacje, że dworzec ma być odbudowany i oddany do użytku



Nasyp przy nowym osiedlu przy ul. Tęczowej

A to okolice posterunku odgałęźnego Grabiszyn z okna pociągu. Tory odchodzące po prawej stronie to te, które widać na poprzednich zdjęciach (wiadukt i nasyp). Wspomniany wiadukt znajduje się 100 m dalej
