Nosorożec pilnuje domu

22 kilometry od centrum Wrocławia leży niewielkie miasteczko – Kąty Wrocławskie. Mieszka w nim 7,2 tys. osób. O ile kilka lat temu przejeżdżałem przez Kąty – teraz postanowiłem tu zawitać na dłużej (czyli parę godzin 🙂 ). Mój poprzedni post przedstawiał klimatyczną stację kolejową, a teraz zapuszczam się w miasto.
Ale żeby dotrzeć do centrum, trzeba pokonać długą ulicę 1 Maja. Po przejściu półtora kilometra będziemy w Rynku.
Dziś pokażę właśnie tę drogę prowadzącą na stare miasto. Na początek przystanek autobusowy oraz w oddali budynek dworca kolejowego

To zaczynamy wędrówkę przez ul. 1 Maja. Dodam tylko, że w Kątach Wrocławskich byłem właśnie tego dnia – 1 maja. A więc wszystko się synchronizuje 🙂

W okolicach ul. Żeromskiego straszy mnie taki oto zwierz. Może mieszka tu jakiś podróżnik, a to jego trofeum z safari 🙂

Ulica 1 Maja niedaleko ulicy Drzymały

A to odnoga – ul. Drzymały z blokowym osiedlem

A te zdjęcia robiłem niedaleko ul. Kołłątaja

Mały skwerek, gdzie do ul. Maja dołącza ul. Popiełuszki

Jestem już blisko centrum. Taki ciekawy domek na rogu 1 Maja i Mireckiego

Skrzyżowanie ulic 1 Maja i Wrocławskiej

Na koniec kilka ujęć ul. Wrocławskiej, która od południowej strony łukiem otacza starówkę. W połowie XIX wieku w Kątach Wrocławskich rozebrano większość murów miejskich, które blokowały rozbudowę miasta. Pozyskana z nich cegła posłużyła do zabudowy południowej części miasta. Być może te kamienice przy ul. Wrocławskiej zbudowano właśnie z murów obronnych…