Jeszcze kilka lat temu przy stacji kolejowej w Lipsku Żarskim był wyraźny, chociaż nieczynny przejazd kolejowy. Obecnie został niezgrabnie przykryty asfaltem, jak widać na poniższym obrazku. Nowością jest też ogrodzenie w poprzek torów 🙂

Jeszcze kilka lat temu przy stacji kolejowej w Lipsku Żarskim był wyraźny, chociaż nieczynny przejazd kolejowy. Obecnie został niezgrabnie przykryty asfaltem, jak widać na poniższym obrazku. Nowością jest też ogrodzenie w poprzek torów 🙂

Będąc w Drzeniowie, myślałem jechać bocznymi drogami, by ominąć drogę wojewódzką. Droga z tzw kocich łbów, początkowo mnie nie odstraszyła – przecież nieraz podobną pokonywałem. Ale gdy przejechałem kilkaset metrów i zobaczyłem, że chyba ciągnie się parę kilometrów, zmieniłem zdanie. Mimo ładnych widoków wokoło – zawróciłem




A to nowa, wytyczona trasa i chwila postoju za Drzeniowem



Drugi skrót – między Bronicami a Golinem. Na mapie droga oznaczona jako nieutwardzana, ale przyjemna i przejezdna



Między Golinem a Jaryszowem napotkałem na olbrzymie pole kwitnącej facelii. Urzekający widok…


Na mnie już czas… w dalszą podróż 🙂

Kolejne trzy nowe miejsca. Drzeniów to wieś leżąca gdzieś między Tuplicami a Jasieniem. Na zdjęciach widać sporo kamiennych dróg, przez które miałem nieco kłopotów. Ale o tym następnym razem…



Golin – trochę bliżej Jasienia. Kolorowa i słoneczna wieś. Przy samej drodze znajduje się mini park – plac zabaw dla dzieci. To przypomina mi dziecięcą atrakcję, jaką napotkałem w miejscowości Wilkocin, gdzie przez wieś przebiega Szlak Czerwonego Kapturka






Jaryszów koło Lipska Żarskiego




Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Nieprofesjonalnie, ale z sercem o łazęgowaniu wszelakim.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy.
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Żary, Łużyce, bliższe i dalsze okolice
Fotoblog podróżniczo - kolejowy