Niefortunne skróty i pole facelii

Będąc w Drzeniowie, myślałem jechać bocznymi drogami, by ominąć drogę wojewódzką. Droga z tzw kocich łbów, początkowo mnie nie odstraszyła – przecież nieraz podobną pokonywałem. Ale gdy przejechałem kilkaset metrów i zobaczyłem, że chyba ciągnie się parę kilometrów, zmieniłem zdanie. Mimo ładnych widoków wokoło – zawróciłem

A to nowa, wytyczona trasa i chwila postoju za Drzeniowem

Drugi skrót – między Bronicami a Golinem. Na mapie droga oznaczona jako nieutwardzana, ale przyjemna i przejezdna

Między Golinem a Jaryszowem napotkałem na olbrzymie pole kwitnącej facelii. Urzekający widok…

Na mnie już czas… w dalszą podróż 🙂