Mgliste spojrzenie

Tylko dlatego, że intensywnie kręcę pedałami nie jest mi zimno. Mimo czerwca poranek jest chłodny i zamglony. Nie wiem jeszcze, że w krótce też zmoknę na rzęsistym deszczu… ale to za jakiś czas. Tymczasem zatrzymuję się w kilku miejscach, bo ta mglista pogoda też ma swój urok. Zobaczcie… szczególnie ten rzepak
Wieś Grabik – tuż za Żarami

Pietrzyków – kiedyś tu już byłem. Nawet mam zdjęcia ze znanego w okolicy Starego Folwarku

Główne skrzyżowanie wsi – a potem już „kocie łby”. Ciężka trasa dla roweru, na szczęście są pobocza…

Niefortunny start

Początek kolejnej wycieczki rowerowej. Start z peronu pierwszego okazał się niefortunny. Akurat w tym dniu pociąg do Tuplic, którym miałem jechać – jedzie tylko do Żar. Planowałem wysiąść w Tuplicach, zrobić kółko po okolicach i wrócić rowerem. Nie chcąc odwoływać wyprawy postanowiłem z Żar do Tuplic jechać rowerem. Ponieważ zajmie to trochę czasu muszę zmienić nieco plany, ponieważ w okolicach Tuplic będę miał o wiele mniej czasu. Ale cóż, zobaczymy… Tymczasem czekam na pociąg