Niefortunny start

Początek kolejnej wycieczki rowerowej. Start z peronu pierwszego okazał się niefortunny. Akurat w tym dniu pociąg do Tuplic, którym miałem jechać – jedzie tylko do Żar. Planowałem wysiąść w Tuplicach, zrobić kółko po okolicach i wrócić rowerem. Nie chcąc odwoływać wyprawy postanowiłem z Żar do Tuplic jechać rowerem. Ponieważ zajmie to trochę czasu muszę zmienić nieco plany, ponieważ w okolicach Tuplic będę miał o wiele mniej czasu. Ale cóż, zobaczymy… Tymczasem czekam na pociąg