Bocznica ma się dobrze

Coraz mniej jest już zakładów przemysłowych, które używają jeszcze transportu kolejowego. Dlatego znaleźć czynną bocznicę, to wręcz ewenement. Większość jest już nieprzejezdna, zarośnięta, rozkradziona lub rozebrana. Ja odnalazłem czynną bocznicę, która znajduje się w Małomicach, a prowadzi do fabryki Wuppermanna.
Początek bocznicy, oddzielający się od torów stacyjnych. Gdzieś tutaj miała również początek nieistniejąca już bocznica do Huty Maria

Przejazd kolejowy kategorii D przez polną drogę

Przejazd przez ul. Szkolną – 900 metrów od początku bocznicy. Widać już oddaloną o 220 m fabrykę

A to już przejazd przez ul. Fabryczną – tuż przed samym zakładem, do której wjazd widać po lewej stronie zdjęcia. Nieco dalej drugi tor, bo fabryka ma dwa wjazdy kolejowe na teren zakładu

Wupperman to zakład obróbki metali – producent armatury metalowej (głównie ocynk). Na zdjęciu teren zakładu

Odwiedzamy Marię

Pod koniec XVIII wieku, właścicielem miasta Małomice (woj. lubuskie) został ród von Dohnów, który zapoczątkował tu przemysł hutniczy. W roku 1800, na podwalinach dawnej kuźnicy, powstała huta żelaza Maria. Gdy w 1875 roku do Małomic dotartła linia kolejowa, huta otrzymała też swoją bocznicę. Nie wiem jakie były losy huty po II wojnie, czy jeszcze funkcjonowała i jak długo.
Tor bocznicy biegł w zasadzie ulicami miasta. Poniżej nieutwardzona do dziś część ul. Piastowskiej, jako starotorze. jakieś 300 m za zakrętem bocznica łączyła się z torami szlakowymi

Z tego samego miejsca – widok w stronę odległej ok. 1,3 km huty

Dalszy ciąg ul. Piastowskiej

Po lewej stronie budynek Urzędu Miasta. A więc bocznica przechodziła przez centrum Małomic. Pomiędzy UM a widocznym w oddali sklepem Dino tor wchodził w bieg ul. Kościuszki

Końcowy odcinek toru, który schodzi z ul. Kościuszki na most i dalej do huty, która była za moimi plecami

Brama i most na rzece Bóbr, za którym zaczynały się obiekty Huty Maria. Tylko w tym miejscu można zobaczyć zachowany fragment toru. Po samej hucie również niewiele pozostało. Natomiast TUTAJ można zobaczyć, jak Huta Maria wyglądała w czasach swojej świetności

Odkrycie roku

Wiele razy przejeżdżałem tędy rowerem, a dopiero teraz – dzięki Ogólnopolskiej Bazie Kolejowej dowiedziałem się, że była tu bocznica kolejowa, prowadząca do dawnej papierni w Wilczycach. Wilczyce to część wsi Bukowina Bobrzańska (między Żaganiem a Szprotawą).
O bocznicy nie mam zbyt wielu informacji. Wiem tylko, że miała ok. 2,5 km długości i którędy przebiegała. Nie znana jest szerokość toru i to, czy łączyła się z siecią kolejową.
Poniżej dostępna mapka (bocznica = linia przerywana)

Widoczny budynek stacji kolejowej w Bukowinie Bobrzańskiej, gdzie zaczynała się bocznica. Biegła wzdłuż drogi

W okolicach tego budynku tor oddalał się od drogi i prowadził przez pola

Tam, gdzie w oddali widać dwa drzewa, tor skręcał w lewo, niemal pod kątem 90 stopni, co widać na powyższej mapce

Dalej tor biegł prosto, przecinając drogę. W lewo Wilczyce, w prawo ścieżka leśna do Żagania

Tutaj tor biegł środkową ścieżką. Wśród widocznych drzew tor szedł dosyć ostro w dół i kończył się jakieś 500 metrów dalej. Ścieżki w lewo i w prawo prowadzą do pobliskich zabudowań mieszkalnych

Jedyna pozostałość po wilczyńskiej papierni – komin ukryty w gęstych krzakach. Papiernia znajdowała się za widocznym kanałem, na wyspie. Tor bocznicy raczej tam nie dochodził, lecz kończył się po tej stronie wody, gdzieś poza prawą stroną kadru. Do papierni można dojść niewielkim, drewnianym mostkiem