To też jest Zielona Góra

No to Zieloną Górę mam zaliczoną, jeśli chodzi o rower. Aczkolwiek nie wjeżdżałem do centrum miasta, które jest jeszcze 6-7 km dalej. Od 1 stycznia 2015 roku miasto powiększyło się o obszar gminy Zielona Góra. W jej skład weszły 22 przyległe miejscowości, przez co miasto znacznie się powiększyło. Jeżeli chodzi o powierzchnię to Zielona Góra jest teraz szóstym miastem w Polsce – jest większa nawet od Gdańska czy Poznania. Dlatego proszę o nie dziwienie się temu, że wszystkie poniższe zdjęcia przedstawiają miasto liczące 140 tys. mieszkańców.

No to wjeżdżamy. Jeszcze trzy lata wstecz, byłbym 7 km od granicy Zielonej Góry i 12 km od centrum. A wokół szumi las…

Zielona Góra - wjazd 1

Zielona Góra - wjazd 2

Jeleniów – jedna z byłych wsi. Kiedyś te tablice były koloru zielonego – oznaczały odrębne miejscowości. Dziś, na biało – zapraszają do dzielnicy

Zielona Góra - Jeleniów 1

Zielona Góra - Jeleniów 2

Ochla to jedna z większych przyłączonych do Zielonej Góry wiosek. – liczy ponad 1900 mieszkańców

Zielona Góra - Ochla 1

Zielona Góra - Ochla 2

Centrum Ochli, przy głównym skrzyżowaniu. Trochę sklepów, parking, chodniczki, przystanek autobusowy…

IMG_1031

Ale i tu nie brakuje pól

Zielona Góra - Ochla 4

Powracam do Żagania nieco inną trasą, dlatego mijam dwie kolejne dzielnice Zielonej Góry. Oto Kiełpin

IMG_1033

IMG_1034

To miejsce przy skrzyżowaniu też potraktowałem jak „centrum dzielnicy”

IMG_1035

I jedziemy do następnej dzielni – ostatniej już przed wyjazdem z miasta. Jarogniewice

IMG_1046

Mijam rzeczkę… nie pamiętam już jaką: Jelonkę albo Czarną Stróżkę

Zielona Góra - Jarogniewice 2

Środek dawnej wsi – dziś dzielnicy Zielonej Góry. Muszę przyznać, że te dawne miejscowości bardzo zyskały po włączeniu ich do miasta. Dla przykładu pokazuję z aplikacji Google Earth to samo miejsce z czasów, gdy Jarogniewice nie były jeszcze Zieloną Górą

Zielona Góra - Jarogniewice 3

Jarogniewice

No i opuszczamy miasto. „A dios” Zielona Góra! A dalej już tylko łąki i pola… czyli bez zmian   🙂

Zielona Góra - Jarogniewice 4

Duża pszczoła i mała wieś

3 kilometry za Nowogrodem Bobrzańskim leży miejscowość Klępina. Jechało się dobrze, dopóki asfalt nie zamienił się w kostkę brukową. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo…

Klępina 1

Klępina 2

IMG_0998

IMG_0999

Klępina 5

Następnie mijam Niwiska, wieś o średniowiecznej metryce. Źródła mówią, że w 1790 roku mieszkało tu 399 osób. A obecnie? Wikipedia podaje: 403 mieszkańców… A więc: przez prawie 220 lat – przybyło czterech 🙂

Niwiska 1

Niwiska 2

A oto gigantyczna pszczoła. Ul reklamuje miód…

IMG_1015

Pod koniec wsi napotkałem na wypadek, w którym brały udział trzy samochody. Udało mi się boczną dróżką ominąć to miejsce i pojechać dalej. Po drodze mijał mnie samochód policyjny oraz ambulans

Niwiska 4

A oto Pielice. O jej wielkości, a właściwie „niewielkości” też mówi Wikipedia: liczba ludności – 7 osób. Trzy napotkane domki leżą kawałek od drogi głównej, toteż w oczy rzuca się głównie tablica z nazwą wsi. Ja wolałem zatrzymać się przy rzeczce o nazwie Czarna Struga

Pielice - tablica

Pielice - Czarna Struga 1

Pielice - Czarna Struga 2

Drogi i bezdroża

Ilekroć jadę tędy autem korci mnie zrobić fotę tego miejsca – między Miodnicą a Gorzupią. Nie bardzo jest gdzie tam zatrzymać samochód, by nie stwarzać zagrożenia w ruchu, dlatego wersja rowerowa zdała tu egzamin na szóstkę. A co mi się tu podoba? Widoczne obniżenie terenu, stanowiące początek doliny rzeki Bóbr, która płynie gdzieś tam wśród drzew, w odległości ok 400 – 500 metrów. Z drogi wygląda to tak:

Żagań - Nowogród Bobrzański 1

A to już lasy bliżej Nowogrodu Bobrzańskiego, a dokładniej przed Dobroszowem Wielkim

Żagań - Nowogród Bobrzański 2

Żagań - Nowogród Bobrzański 3

Nieraz przyszło jechać takimi „traktami”. To skrót między Klępiną a Kaczenicami, który pozwolił mi ominąć nieprzyjazną dla rowerów drogę krajową nr 27 i dojechać do wojewódzkiej nr 290

Okolice Nowogrodu Bobrzańskiego 1

Dodam, że tego dnia jechałem jeszcze gorszą „drogą”. A było to w zielonogórskiej Ochli, gdy też chciałem skrócić sobie drogę. Na mapie była zaznaczona jakaś droga, która faktycznie okazała się ścieżyną przez gęsty las, w dodatku ślepo zakończoną, bo na jej szlaku stanęła rzeczka. Chcąc nie chcąc musiałem wracać, nadkładając kilka kilometrów.