Drogi i bezdroża

Ilekroć jadę tędy autem korci mnie zrobić fotę tego miejsca – między Miodnicą a Gorzupią. Nie bardzo jest gdzie tam zatrzymać samochód, by nie stwarzać zagrożenia w ruchu, dlatego wersja rowerowa zdała tu egzamin na szóstkę. A co mi się tu podoba? Widoczne obniżenie terenu, stanowiące początek doliny rzeki Bóbr, która płynie gdzieś tam wśród drzew, w odległości ok 400 – 500 metrów. Z drogi wygląda to tak:

Żagań - Nowogród Bobrzański 1

A to już lasy bliżej Nowogrodu Bobrzańskiego, a dokładniej przed Dobroszowem Wielkim

Żagań - Nowogród Bobrzański 2

Żagań - Nowogród Bobrzański 3

Nieraz przyszło jechać takimi „traktami”. To skrót między Klępiną a Kaczenicami, który pozwolił mi ominąć nieprzyjazną dla rowerów drogę krajową nr 27 i dojechać do wojewódzkiej nr 290

Okolice Nowogrodu Bobrzańskiego 1

Dodam, że tego dnia jechałem jeszcze gorszą „drogą”. A było to w zielonogórskiej Ochli, gdy też chciałem skrócić sobie drogę. Na mapie była zaznaczona jakaś droga, która faktycznie okazała się ścieżyną przez gęsty las, w dodatku ślepo zakończoną, bo na jej szlaku stanęła rzeczka. Chcąc nie chcąc musiałem wracać, nadkładając kilka kilometrów.