We Władysławowie nie ma typowego Rynku, tak jak w większości innych miast. Na rogu ulic Hallera i Towarowej postawiono jednak coś, co nieoficjalnie nazwałem „Rynkiem”. Wybrukowany plac, dookoła i na środku niewielkie kamienice z punktami usługowymi i sklepami. Ponadto ławeczki, trochę zieleni – wszystko to sprawia miłe wrażenie. W mieście zamontowano charakterystyczne latarnie, o ciekawym kształcie, jak poniżej


Domy wypoczynkowe przy ul. Kolejowej

Dzielnica za torami kolejowymi. Ulica Hryniewieckiego, a na drugim zdjęciu jakaś okoliczna (możliwe, że ul. Morska)


Dworzec autobusowy

Na koniec wycinek z rozkładu jazdy. Chociaż „666” jest „linią zwykłą” – przesądni niechętnie do niej wsiądą, by pojechać do Helu. A co z angielskiego znaczy słowo „hell”?
