Ich już nie zobaczymy

Przed laty codziennie kursowały po polskich torach, dziś unieruchomione, przyrdzewiałe stoją w warszawskim Muzeum Kolejnictwa.

Elektrowozy typu EP02 pochodzą z lat 50 XX wieku. Siedem spośród ośmiu sztuk skonstruowano je we wrocławskim „Pafawagu” z zakupionego w Wielkiej Brytanii wyposażenia elektrycznego. Ostatnia była całkowicie polskiej myśli technicznej. Wadliwa konstrukcja podwozia przyczyniła się do niskich parametrów trakcyjnych

EP02-02

 

Również w latach 50 zakupiono w NRD 34 lokomotywy serii EU20. Jako sześcioosiowe były przeznaczone do prowadzenia ciężkich pociągów towarowych

EU20-24

 

W roku 1963 na podstawie zakupionej w ZSRR dokumentacji w chrzanowskim „Fabloku” rozpoczęto produkcję lokomotyw spalinowych SM15. Była to niewielka seria licząca 25 szt plus dwie sprowadzone ze związku radzieckiego „na wzór”. Były na tyle kiepskie, że wycofano je z użytku już na przełomie lat 60/70

SM15-17

 

Niewielkie SM25 to pierwsze polskie lokomotywy z przekładnią hydrauliczną. Ze względu na brak środków na zakup importowanych przekładni zbudowano jedynie trzy prototypy

SM25-02

 

Importowane z Węgier lokomotywy serii SM41. Miałem sposobność widzieć jeszcze jak jeżdżą w barwach PKP prowadząc prace manewrowe jak również zatrudnione w służbie liniowej. Zakupiono ich łącznie 274 egzemplarze

SM41-190

 

Również sprowadzane z Węgier spalinowe wagony silnikowe SN52 pochodzą z lat 50. A było ich 52 sztuki

SN52-38 (1)

SN52-38 (2)

W następnym wpisie zapraszam na przegląd „epoki pary”