Ich już nie zobaczymy

Przed laty codziennie kursowały po polskich torach, dziś unieruchomione, przyrdzewiałe stoją w warszawskim Muzeum Kolejnictwa.

Elektrowozy typu EP02 pochodzą z lat 50 XX wieku. Siedem spośród ośmiu sztuk skonstruowano je we wrocławskim „Pafawagu” z zakupionego w Wielkiej Brytanii wyposażenia elektrycznego. Ostatnia była całkowicie polskiej myśli technicznej. Wadliwa konstrukcja podwozia przyczyniła się do niskich parametrów trakcyjnych

IMG_7645

Również w latach 50 zakupiono w NRD 34 lokomotywy serii EU20. Jako sześcioosiowe były przeznaczone do prowadzenia ciężkich pociągów towarowych

IMG_7646

W roku 1963 na podstawie zakupionej w ZSRR dokumentacji w chrzanowskim „Fabloku” rozpoczęto produkcję lokomotyw spalinowych SM15. Była to niewielka seria licząca 25 szt plus dwie sprowadzone ze związku radzieckiego „na wzór”. Były na tyle kiepskie, że wycofano je z użytku już na przełomie lat 60/70

IMG_7633

Niewielkie SM25 to pierwsze polskie lokomotywy z przekładnią hydrauliczną. Ze względu na brak środków na zakup importowanych przekładni zbudowano jedynie trzy prototypy

IMG_7631

Importowane z Węgier lokomotywy serii SM41. Miałem sposobność widzieć jeszcze jak jeżdżą w barwach PKP prowadząc prace manewrowe jak również zatrudnione w służbie liniowej. Zakupiono ich łącznie 274 egzemplarze

IMG_7637

Również sprowadzane z Węgier spalinowe wagony silnikowe SN52 pochodzą z lat 50. A było ich 52 sztuki

IMG_7654

IMG_7656

W następnym wpisie zapraszam na przegląd „epoki pary”