No, ładne cacko!

Jechałem sobie spokojnie rowerem przez żagańskie przedmieścia, gdy nagle w jakiejś wąskiej przecznicy mignął mi zarys starej Warszawy. Musiałem zatrzymać rower, wrócić i upamiętnić moim aparatem ten rzadki dzisiaj okaz. Warszawą garbusem jechałem co najmniej raz w życiu. Miałem wtedy może 7- 9 lat, ale do dzisiaj to pamiętam – była to żagańska taksówka. Jechałem z rodzicami na obecne os XXX- lecia (wtedy tam były tylko poniemieckie kamienice) i wyglądałem sobie przez tę tylną, małą szybę. Chyba nawet wtedy padał deszcz…

Żagań - Warszawa Garbus 1

Żagań - Warszawa Garbus 2

Żagań - Warszawa Garbus 3