Zadbana bocznica

Już kilka lat temu pisałem, że wojsko nadal używa rampy kolejowej do załadunku swojego sprzętu. Tym bardziej teraz, kiedy co jakiś czas przychodzą transporty nowych czołgów typu Leopard. A ostatnio zauważyłem, że rampa jest systematycznie naprawiana: wymieniane są podkłady, wstawiane wskaźniki a tory odchwaszczone. Dawniej wyglądało to tak. A teraz?

Bocznica wojskowa Stalag 1

Bocznica wojskowa Stalag 2

 

Dwa wskaźniki oznaczające to samo: podać sygnał Rp1 czyli potocznie „klakson”. Ale dlaczego każdy inny? Na jednym narysowano auto osobowe, na drugim ciężarowe… Według kolejowych przepisów E1 prawidłowy jest ten z prawej strony

Bocznica wojskowa Stalag 3

 

Przejazd kolejowy i droga prowadząca do muzeum Stalag VIII C

Bocznica wojskowa Stalag 4

 

Pierwsza rampa – boczna. Na rampie zamiast czołgu, mój rower

Bocznica wojskowa Stalag 5

 

I druga rampa, czołowo – boczna

Bocznica wojskowa Stalag 6

Bocznica wojskowa Stalag 7

Z koszar na poligon

Wbrew tytułowi nie będzie to wpis militarny, ale zgodny z tematem bloga – czyli kolejowy. Do jednostki wojskowej w Żaganiu dochodzi bocznica, którą już kiedyś pokazywałem tutaj – dwa ostatnie zdjęcia. Tym razem zrobiłem zdjęcia bliżej bramy koszar, a także zajrzałem do środka

Żagań - bocznica wojskowa 1

Żagań - bocznica wojskowa 2

Żagań - bocznica wojskowa 3 

Żagań - bocznica wojskowa 4

 

Idąc dalej torami, w kierunku Bieniowa przejeżdżam przez tereny, z których korzysta wojsko. Nie jest to teren zamknięty, jednak w okolicy sporo jest strzelnic i innych miejsc ćwiczeń. Ja jechałem rowerem po drodze czołgowej, jeszcze chyba przedwojennej. Duża kostka brukowa i jeszcze większe szpary, co widać na poniższych zdjęciach. Trochę była to jazda z przeszkodami, gdyż pod wiaduktem kolejowym, zalegała olbrzymia kałuża, uniemożliwiająca mi przejazd. Musiałem więc trochę zawrócić i jakąś stromą ścieżyną wprowadzić rower na wiadukt. Zjechać było już łatwiej bo nie tak stromo 🙂

Wiadukt Żagań - Bieniów i czołgówka 1

Wiadukt Żagań - Bieniów i czołgówka 2

Na wiadukcie też robiłem zdjęcia, ale niezbyt się udały więc nie zamieszczam