Brakuje ciszy

Wiechlice to spora, bo licząca ok. 2 tys. osób wieś leżąca koło Szprotawy. Można ją podzielić na dwie części: wieś zasadniczą oraz dawne, poradzieckie lotnisko wojskowe. W pierwszej, starszej części zawsze mieszkali ludzie, natomiast druga zaczęła się zasiedlać po wyjeździe stacjonujących tam wojsk. Oprócz odnowionych bloków jest tam sporo nowych domków, ulice, chodniki, oświetlenie itd.
W Wiechlicach byłem kilka lat temu, ale zdjęć z samej wsi mam niewiele – bardziej skupiłem się na dawnych obiektach wojskowych, co można zobaczyć tutaj.
Dziś też rozpocznę od dawnego pasa startowego, który ma ponad 2 km długości i (co widać na zdjęciach) jest bardzo szeroki. Ulica Przemysłowa i zachodni początek lotniska. Wokół powstaje strefa przemysłowa

Wokół – hangary, wiele z nich jest zagospodarowanych

W połowie pas startowy przecina droga łącząca starą i nową część Wiechlic. Ja skręcam na północ. Dalsza część pasa nadal zarejestrowana jest jako dodatkowe miejsce startów i lądowań

W okolicy lotniska znajduje się strzelnica. Faktycznie już z daleka non stop słychać głuchy ale dosyć głośny huk wystrzałów. Mieszkańcy chyba są już tym zmęczeni, bo na terenie wsi rozmieszczono afisze protestacyjne. Odgłosy strzelnicy słyszałem nawet w odległej o 3 km wsi Dzikowice – tam też stała taka tablica

Na skrzyżowaniu stoją XIX – wieczne kamienne drogowskazy. Wskazują drogę do bliższych i dalszych miejscowości – np. do Głogowa. W środku drogowskaz współczesny 🙂

Rzeka Szprotawa płynąca przez wieś

Ostatni domek przy jednej z odnóg

A we wschodnim krańcu Wiechlic odnalazłem stary młyn. Są tu też przystanie kajakowe oraz spora wiata dla turystów. Wszystkie obiekty znajdują się na małej wysepce otoczonej rzeką Szprotawą

Przez zabytki na plażę

Szprotawa – wiele razy byłem w tym mieście, często właśnie rowerem – tak jak i tym razem. Jadąc ulicą Sobieskiego musiałem się zatrzymać koło budynku dawnych Dolnośląskich Zakładów Odlewniczych. Dlaczego? Ponieważ od lat budynek niszczał: powybijane okna, krzaki i chwasty dookoła a nawet na dachu (tutaj – ostatnie zdjęcie). Teraz zauważyłem rusztowania, a więc trwa remont budynku. Dowiedziałem się, że powstanie tam 40 mieszkań komunalnych

To również zabytek – dawny młyn zasilany odnogą rzeki Bóbr. Rzeka płynie za budynkiem, tuż za zakrętem ulicy – oczywiście jest to ul. Młynarska

A to kilka kamienic – również przy ul. Młynarskiej

Jadąc dalej natrafiam na ruiny kościoła ewangelickiego, który wybudowany został w połowie XVIII wieku. Ciekawostką jest, że powstał on na fundamentach średniowiecznego zamku książęcego z XIII wieku. Zamek spalił się w XVI wieku, a gruz został wykorzystany do budowy niektórych ścian kościoła, natomiast pozostałą resztą zasypano starą fosę. Od zakończenia II wojny świątynia pozostaje w stanie ruiny (w latach 60 zawalił się dach i miedziana kopuła wieży).
Widoczne na zdjęciu półokrągłe elementy to fragmenty zamku.
Gdy 7 lat temu robiłem zdjęcie z tego samego miejsca – również kadr psuły te same elementy: śmietniki, biały budynek rozdzielni prądu oraz samochód dostawczy (zobacz tutaj)

Na koniec coś dla rekreacji – leżakownia dla dorosłych i żegluga dla dzieci. Taka mini plaża nad Bobrem

Na skróty wśród kwiatów

Czerwcowa wycieczka rowerowa. Pierwszy etap to trasa z Żagania do Małomic – oczywiście bocznymi drogami. Ponownie jadę skrótem z Wilczyc do Bobrzan, który odkryłem w ubiegłym roku. Wtedy nieco pobłądziłem, ale dziś jadę w ciemno. Najpierw lasek…

… a potem łąki i pola. To tutaj spotkałem żurawia

Kwitnące kwiaty sprawiły, że trasa jest o wiele ładniejsza niż w ubiegłym roku (wtedy był to wrzesień). Można porównać – link tutaj

Rolnik pracujący zabytkową już przetrząsarką do siana. Kilka lat temu widziałem jeszcze, jak ktoś obrabia pole przy pomocy konia a także pana, który ręcznie obsiewał poletko