Odmiana czasowników i pusty plac

Pora zacząć wędrówkę po Będzinie. Przy okazji warto zastanowić się nad pochodzeniem nazwy miasta. „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego” – jako źródłosłów nazwy podaje słowo „bądź” jako odmianę czasownika „być”. Podobną genezę miała też mała wioska leżąca koło Będzina (dziś jest to dzielnica) – Małobądz.
Ze stacji kolejowej szedłem jedną z głównych ulic śródmieścia – Małachowskiego. W znacznej części stanowi ona deptak

Przylegający do ul. Małachowskiego Plac 3 Maja, otoczony wokół kamienicami. Żałuję, że nie zrobiłem tutaj więcej zdjęć…

Ulica Modrzejewska

Targowisko przy ul. Modrzejewskiej działa od 1993 roku. Czy zatem otaczający go budynek z podcieniami jest zabytkowy, czy też powstał w latach 90? Pytanie do osób lepiej znających Będzin…

Dzielnica oznaczona na mapie jako Stare Miasto. Wąskie, skromne uliczki z kamienicami… Ulica Rybacka…

… oraz ul. Potockiego

Widok z ulicy Czeladzkiej w stronę Placu Kazimierza Wielkiego

A oto on: Plac Kazimierza Wielkiego. Dowiedziałem się o tym już w domu, bo myślałem że to zwykła ulica. Po lewej stronie pusty, trawiasty plac – nawet zbytnio nie spoglądałem w tamtą stronę, nie mówiąc już o robieniu zdjęć…

Widok w odwrotnym kierunku. Tym razem kawałek Placu Kazimierza Wielkiego uchwyciłem z prawej strony kadru. A dlaczego to miejsce zasługuje na większą uwagę? Ponieważ dawniej był tutaj będziński Rynek. W internecie znalazłem starą pocztówkę i to miejsce mnie zaintrygowało. Zacząłem szukać i okazało się, że ten dawny Stary Rynek to dzisiejszy Plac Kazimierza Wielkiego.
Ponieważ nie przyszło mi nawet do głowy skierować obiektywu na pusty, zarośnięty plac, pokażę to miejsce korzystając z aplikacji Google Earth

Screen…

Widok Placu z innego miejsca. Możliwe, że widoczne kamienice, które dzisiaj odgrodzone szeroką są Aleją Kołłątaja, stanowiły północną fasadę Rynku. A tak wyglądał (link) Stary Rynek na początku XX wieku. jest różnica?

Nowoczesny projekt sprzed wieku

Stacja kolejowa Będzin Miasto. Pierwotny, wybudowany w 1859 roku budynek, choć klimatyczny – był mały, częściowo drewniany i nie spełniał potrzeb rozrastającego się miasta. Dlatego w 1927 roku zaprojektowano nowy, funkcjonalny budynek stacji, który na tamte czasy był bardzo nowoczesny. Oddany do użytku w 1931 roku – przez wiele lat był najbardziej reprezentacyjnym budynkiem w Będzinie.
Dworzec kolejowy widziany z Placu Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej

Znalazłem ciekawe zdjęcia z 1931 oraz 1933 roku, na którym jest nie tylko nowo oddany budynek stacji, ale też te bloki za peronami

Ciekawy zegar, z kwadratową tarczą – także przedwojenny

Odnowione wnętrze budynku dworca. Ciekawie wkomponowana podłoga daje złudzenie, że hol jest okrągły, choć w rzeczywistości taki nie jest

Wchodzimy na perony. Są dwa: jednokrawędziowe, zadaszone, biegnące po łuku na dość wysokim nasypie, z którego fajnie widać miasto. Widok w stronę Sosnowca

A to w kierunku Dąbrowy Górniczej i jeszcze dalej… do stolicy

Jedna jeszcze jest, drugiej jeszcze nie ma…

Kolejne miasto, które stanęło na mojej trasie to Będzin. Zaczynamy od starej stacji kolejowej w Będzinie. Żeby ją sfotografować, specjalnie tutaj wysiadłem – jako jedyny pasażer.
Peron – widok w stronę stacji Będzin Miasto

Widok z peronu w stronę Sosnowca

Pora przedstawić zabytkowy budynek stacji, wybudowany prawdopodobnie w drugiej połowie XIX wieku. Jak widać budynek stacji jeszcze jest, ale niestety opuszczony, zaniedbany i zarośnięty 😦 A szkoda, bo jest naprawdę piękny

Ten sam budynek widziany od ulicy Kościuszki

Przejazd przez ulicę Kościuszki. Widoczny tor to krótka bocznica do dawnego zakładu Carbo Logistisc. Ale co to za była za firma… nie mam pojęcia

Budynek z prawej strony ma ciekawie ścięty bok, aby nie ograniczać skrajni torowej

A więc to była stacja – stara, ale która jeszcze jest. A teraz ta, której jeszcze nie ma. I co ciekawe… raczej już nie powstanie. W tym miejscu planowano wybudowanie przystanku Będzin Góra Zamkowa, w ramach nieudanego projektu Kolei Ruchu Regionalnego. Przystanek miał powstać tuż za wiaduktem, przy Alei Kołłątaja

Na koniec dodam, że jest to moje 150 polskie miasto, przedstawione na tym blogu