Kolejna wyprawa – i jak zwykle fotorelację rozpoczynamy od miejsca startu, czyli stacji kolejowej Żagań. Skrzyżowanie ulic Dworcowej i Kolejowej. Tutaj już czuć zapach kolei 🙂
A zaraz za zakrętem wyłania się odnowiony budynek dworca
Perony – oświetlone porannym, majowym słońcem
Za chwilę na peron 3 wjedzie pociąg, który zawiezie mnie… w nieznane 🙂
W zasadzie to nie był spacer, bo miałem konkretny cel: stacja kolejowa. Ale najpierw trzeba pokonać ulicę Dworcową, która ma 1,3 km długości. W jednej z tych kamienic na poniższym zdjęciu mieszkali moi rodzice zaraz po ślubie, czyli pod koniec lat 50
Miejska wieża ciśnień. Kilka lat temu odremontowana, prezentuje się całkiem, całkiem…
Coraz mniej śladów kolei w żagańskiej lokomotywowni. Kiedyś całą dobę był tutaj ruch, na 24 stanowiskach naprawiano i remontowano lokomotywy. Dziś zobaczyłem, że nie istenieje już obrotnica, którą kierowano tabor na określony tor hali. Resztki urządzeń usunięto, a dół zasypano. To zdjęcia, gdy lokomotywownia była już nieczynna, ale jeszcze kompletna. A poniżej stan obecny 😦
Dojazd do DEPO z kierunku zachodniego. Odcięty tor…
11 lat temu zorganizowana była wycieczka po świeżo zamkniętej lokomotywowni. Fotorelację z tego wydarzenia zamieściłem w jednym z pierwszych wpisów na moim blogu. Można zobaczyć ją tutaj Dziś pozostałości hal i pomieszczeń – podłogi. Odnalazłem nawet jakieś płytki
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.