Wracamy na niziny

Po weekendowych wojażach po górach, pora jechać do domu. Pierwszy etap z Karpacza – do Jeleniej Góry pokonujemy drogą wojewódzką nr 367. Wzgórza gdzieś koło Mysłakowic

A przy drodze wszystkie kolory jesieni…

Natomiast góry zostają coraz bardziej z tyłu

Droga krajowa nr 30 między Jelenią Górą a Gryfowem Śląskim

DK 297 na odcinku Lwówek Śląski – Bolesławiec. Słońce zbliża się ku zachodowi, co w konsekwencji daje piękne oświetlenie krajobrazu

Kamiennym traktem

Przed wiekami, gdy jeszcze nie było wytyczonych tras turystycznych, wędrówka w góry była nie lada wyzwaniem. Poprzedzały ją długie przygotowania, a potem śmiałków czekał ciężki marsz przez gęste bory i krzewy. Na przykład pierwsze udokumentowane wejście na Śnieżkę miało miejsce w 1577 roku. Dziś jest o wiele łatwiej – wszędzie są kamienne trasy oraz drogowskazy, a zmęczonemu turyście służą ofertą jadłodajnie i noclegownie.
Poniżej zdjęcia z ostatniego etapu wycieczki – powrót do Karpacza

Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce – już baaardzo daleko…. a potem w przybliżeniu. Przyznacie, że zoom mam niezły w aparacie? Kiedyś już zamieszczałem taką próbę zooma…

Ostatnie kilometry przed metą