Początek mojej ostatniej tegorocznej wyprawy rowerowej – tym razem po Dolnym Śląsku. Trasa zaplanowana, pogoda na medal a pociąg zostawił mnie na stacji w Miłkowicach



Drugi raz jestem na tym wiadukcie. Kilka lat temu fotografowałem z niego widoki, a dzisiaj przez niego przejeżdżam, bo jest uwzględniony w mojej marszrucie


Równia po nie istniejących już torach towarowych. Widać tylko słupy latarń i resztki bramek trakcyjnych. Więcej o tym węźle kolejowym pisałem tutaj
