Ja nie na Woodstock

Chociaż nazwa tego miasta – Kostrzyn nad Odrą – od lat kojarzy się z tą muzyczną imprezą, można tu też przyjechać w innym celu. Chociażby zobaczyć dwupoziomowy dworzec kolejowy – jeden z nielicznych w Polsce. Są też inne atrakcje, chociażby tzw  polska Hiroszima, którą w swoim czasie pokażę. Tymczasem kilka miejskich ulic:
Prowadząca z dworca do centrum ul. Piastowska

Skrzyżowanie Piastowskiej z Sikorskiego oraz Park Wojska Polskiego

Aleja Niepodległości

Aleja Niepodległości i Dworcowa

Mosty, wiadukty, przejazdy…

Kostrzyn nad Odrą poprzecinany jest siecią torów kolejowych, które biegną w cztery strony świata. Dlatego obiektów, o których pisałem w tytule tego posta nie brakuje. Oto niektóre:
Most nad Wartą oraz przyległymi rozlewiskami na szlaku wiodącym w kierunku Rzepina

Przejazd kolejowy przez ul. Sikorskiego, nieopodal powyższego mostu

Przejazd kolejowy przez Al. Niepodległości i widoczna w oddali stacja kolejowa (jej dolny poziom)

Wiadukt nad Al. Niepodległosci, po którym biegną niezelektryfikowane tory w kierunku granicy

Jedna z dwóch kostrzyńskich lokomotywowni (przy Al. Niepodległosci)

Dworcowe „wnętrzności”

Po obejrzeniu dwóch poziomów stacji można wejść do budynku. Tak wygląda wejście z peronu 3, czyli spod wiaduktu (dolnego poziomu) stacji Kostrzyn nad Odrą

W korytarzach i schodach łączących różne perony i poziomy można się początkowo trochę pogubić

Hol dworcowy

Budynek dworca w Kostrzynie widziany od ulicy