Piaskiem w pysk

Od razu wyjaśniam kolejny, tajemniczy tytuł postu. Otóż byłem w  Pyskowicach, na Górnym Śląsku. Od razu zainteresowała mnie geneza nazwy tego miasta. Są dwie wersje: pierwsza mówi, że nazwa pochodzi od polskiej nazwy piasku. Istotnie, w okolicach wydobywano ten kruszec, a przez miasto biegnie linia kolei piaskowych. Inna wersja nawiązuje do nazwy osobowej „Pysk”.
Przedstawiam pierwszą z trzech serii zdjęć z Pyskowic: ulica Sikorskiego

Ulica Powstańców Śląskich i park miejski

Ulice Sienkiewicza oraz Górnicza. Te ruiny w centrum miasta na pierwszym zdjęciu robią wrażenie…

Plac Wyszyńskiego. Tutaj jest główny przystanek autobusowy. Obecnie, trwa remont placu i budowane jest centrum przesiadkowe. Spodobało mi się to miejsce tego 12 tysięcznego miasta

Ulica Armii Krajowej

A to już powojenna część miasta. Zabudowa ulicy 1 Maja wskazuje mi na lata 60. Chociaż nie jestem architektem i mogę się mylić…

Plac Żwirki i Wigury szczególnie ujął mnie swoim klimatem. Z dala od centrum, pomiędzy uliczkami… nagle pojawia się coś szerszego. Zabudowa z dwóch stron, a po środku wąski skwerek. Ale naprawdę fajnie zagospodarowany, jako miejsce wypoczynku. Ruch samochodów też tutaj niewielki. Z przyjemnością chwilę tutaj zostałem 🙂

Tuż za powyższym placem – ul. Oświęcimska