Z Jaśkowic wyruszam do sąsiedniej miejscowości, czyli do Kunic. Tam również jest jezioro, ale znacznie większe niż Jaśkowickie. O tym następnym razem. Tymczasem jestem w trasie, co jakiś czas zatrzymując się w celu uruchomienia mojego Canona



Z Jaśkowic wyruszam do sąsiedniej miejscowości, czyli do Kunic. Tam również jest jezioro, ale znacznie większe niż Jaśkowickie. O tym następnym razem. Tymczasem jestem w trasie, co jakiś czas zatrzymując się w celu uruchomienia mojego Canona



Jaśkowice Legnickie położone są wokół jeziora. Widać to na poniższym screenie z Google Earth

Tuż przy drodze – małe, ale dogodne zejście do Jeziora Jaśkowickiego. Po przejechaniu ok. 40 km, z przyjemnością ochłodziłem stopy, zaburzając kręgami spokojną wodę


Jezioro ma powierzchnię 24 ha i głębokość dochodzącą do 9,4 m. Ciekawostka dla wędkarzy: tutaj w 1994 roku złapano największego w Polsce węgorza. Ważył 6,43 kg i był długi na 144 cm



Wjazd do Jaśkowic Legnickich. Kawałek za widocznym zakrętem będzie przejazd kolejowy i stacja opisane w poprzednim poscie. Po drodze mijam też „znaki w zbożu” – ktoś tu był przede mną? 🙂


Na murach miejscowej gorzelni (Rol-Mi-Go Sp. z o.o.) prezentują się ciekawe hasła


Główna droga. Chciałem zwrócić uwagę na domki po lewej stronie. Dlaczego? Zaraz na nimi rozciągają się widoki, których zazdroszczę mieszkańcom

Między dwoma budynkami musiałem skierować obiektyw na czyjąś posesję, za co przepraszam gospodarzy. Ale nie mogłem NIE ZROBIĆ takiego zdjęcia. Sami oceńcie. Na pierwszym planie płot wytyczający granicę podwórka, a za nim szeroki na kilka metrów pas „trawiastej, prywatnej plaży” 🙂 Potem jezioro, a za nim rozciągają się równinne pola. Jeszcze dalej widać oddaloną o 2 km wioskę o nazwie Rosochata, którą niedawno opisywałem tutaj. A hen, daleko – panorama na początek przedgórzy sudeckich. Marzy mi się taki widok z okna. Wyobrażam sobie jak, wygląda to jesienią, albo podczas ośnieżonej zimy… To zdjęcie uważam za jedno z ładniejszych z całej wyprawy, choć zrobione trochę pod słońce

Na koniec krzyżówka, przy której musiałem spytać kogoś o dalszą drogę, czyli do Kunic

W następnym wpisie pokaże z bliska wspomniane tutaj jezioro – zapraszam
Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Nieprofesjonalnie, ale z sercem o łazęgowaniu wszelakim.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy.
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Żary, Łużyce, bliższe i dalsze okolice
Fotoblog podróżniczo - kolejowy