Zazdroszczę jaśkowiczanom

Wjazd do Jaśkowic Legnickich. Kawałek za widocznym zakrętem będzie przejazd kolejowy i stacja opisane w poprzednim poscie. Po drodze mijam też „znaki w zbożu” – ktoś tu był przede mną?  🙂

IMG_5097

IMG_5101

Na murach miejscowej gorzelni (Rol-Mi-Go Sp. z o.o.) prezentują się ciekawe hasła

IMG_5142

IMG_5144

Główna droga. Chciałem zwrócić uwagę na domki po lewej stronie. Dlaczego? Zaraz na nimi rozciągają się widoki, których zazdroszczę mieszkańcom

IMG_5145

Między dwoma budynkami musiałem skierować obiektyw na czyjąś posesję, za co przepraszam gospodarzy. Ale nie mogłem NIE ZROBIĆ takiego zdjęcia. Sami oceńcie. Na pierwszym planie płot wytyczający granicę podwórka, a za nim szeroki na kilka metrów pas „trawiastej, prywatnej plaży” 🙂 Potem jezioro, a za nim rozciągają się równinne pola. Jeszcze dalej widać oddaloną o 2 km wioskę o nazwie Rosochata, którą niedawno opisywałem tutaj. A hen, daleko – panorama na początek przedgórzy sudeckich. Marzy mi się taki widok z okna. Wyobrażam sobie jak, wygląda to jesienią, albo podczas ośnieżonej zimy… To zdjęcie uważam za jedno z ładniejszych z całej wyprawy, choć zrobione trochę pod słońce

IMG_5147

Na koniec krzyżówka, przy której musiałem spytać kogoś o dalszą drogę, czyli do Kunic

IMG_5152

W następnym wpisie pokaże z bliska wspomniane tutaj jezioro – zapraszam