Ilekroć przejeżdżam przez tę miejscowość przypomina mi się tytuł tasiemcowej radiopowieści „W Jezioranach” emitowanej od 1960 roku aż dotąd, z krótką przerwą na stan wojenny…
Tymczasem Jezierzany to niewielka wioska leżąca jakieś 5 km ok Legnicy. Jest tu niewielka stacja kolejowa, na której nie zatrzymują się nawet wszystkie pociągi osobowe. I tę – kolejową część miejscowości chciałbym zaprezentować.
Fragment wiaduktu tuż przed Jeierzanami, pod którym zrobiłem pierwszy, krótki postój na posiłek. Górą biegną tory obwodnicy kolejowej, umożliwiające pociągom towarowym ominięcie stacji Legnica. A te widoczne, trochę pod słońce – prowadzą do samej Legnicy. Temperatura na razie idealna do jazdy na rowerze, ale jest dopiero 10 rano, a zapowiada się gorący dzień

Po drugiej stronie wiaduktu – początek wsi, z kolejowymi elementami infrastruktury. Dosyć często tędy przejeżdżam pociągiem i zawsze marzyło mi się jechać rowerem widoczną tutaj wąską, spokojną drogą – gdziekolwiek ona prowadzi. Dziś już wiem, że prowadzi do Ulesia 🙂

Drewniany budynek stacji z daleka i z bliska


Przejazd kolejowy. Zacieniony fragment stacji widać po lewej stronie
