Był dworzec – będzie dworzec

Planując z moją żoną wyjazd do Łodzi miałem odpowiedzialne zadanie opracowania marszruty. Czyniąc tę powinność nie zapomniałem o odwiedzeniu dworca kolejowego Łódź Fabryczna. Chociaż na dzień dzisiejszy trudno to nazwać dworcem – jeden wielki plac budowy. Cały teren otoczony jest dosyć szczelnie blaszanym ogrodzeniem, ale między przęsłami są szczeliny, w które można wsadzić obiektyw. Zauważyłem przy tym ciekawe zjawisko. Ludzie, którzy dotąd przechodzili obok, nie zwracając na nic uwagi, nagle – widząc nasze zainteresowanie i to, że jeszcze robimy zdjęcia – przystawali i sami wciskali głowy między przęsła ogrodzenia. Co tam takiego może być? Pamiętam jak jeszcze w szkole robiliśmy taki eksperyment: w dwie albo trzy osoby z zainteresowaniem spoglądaliśmy gdzieś w górę, coś tam komentowaliśmy, wskazywaliśmy palcem w bliżej nieokreślony punkt… Po chwili była już grupka gapiów, patrząca w to samo wyimaginowane miejsce. Siła perswazji…

A tak wygląda przyszła stacja Łódż Fabryczna. Chociaż nie ma tu jeszcze śladu kolei, zaliczam ten post do zakładki: „kolej w Polsce”. Niech tam…

Łódź Fabryczna - budowa 1

Łódź Fabryczna - budowa 2

Łódź Fabryczna - budowa 3