Ogólnie rzecz biorąc, nieciekawy jest łódzki układ ulic. Biegnące południkowo i równoleżnikowo ulice, krzyżując się pod kątem prostym tworzą sieć, w której łatwo się pogubić. Tym bardziej, że większość z tych ulic jest dosyć wąska i ma wysoką zabudowę. Będąc pierwszy raz w centrum miasta, miałem wrażenie, że wszystkie są takie same. Ale to jest moje wrażenie – nie mam zamiaru na blogu czegokolwiek krytykować.
Tytułową osią miasta nazwałem ul. Piotrkowską. To reprezentacyjna ulica Łodzi i jednocześnie najdłuższy trakt handlowy w Europie (4,2 km w linii prostej). Wokół niej rozbudowywało się miasto. Długa ulica – zatem długi wpis, więc start… Początek ulicy zaczyna się od Placu Wolności. Dalej – prosto jak strzelił…


Różne fragmenty ulicy, moim zdaniem te ciekawsze…





Kobieta z reklamy uwodzicielsko wpatrująca się w Artura Rubinsteina. Przechodzień (nie uwodzicielsko) wpatruje się we mnie 🙂

Kilka budynków z interesującą architekturą




Piotrkowska 71 – z namalowanymi portretami zasłużonych łodzian

Pałac Juliana Heinzla – obecnie Urząd Miasta Łodzi. Ten odcinek Piotrkowskiej jest aktualnie remontowany
