Dwa pomarańczowe światła

Ot, tak jechałem sobie rowerem po przedmieściach Żagania – a konkretnie przez dzielnicę Moczyń. Krótka popołudniowa przejażdżka. Zbliżając się do przejazdu kolejowego zobaczyłem w oddali taki sygnał na jak poniżej na zdjęciu. Znając co nieco język semaforów, wiedziałem, że z przeciwnej strony, zaraz nadjedzie pociąg. Będzie mógł jechać z prędkością nie przekraczającą 40 km/h, a następny semafor pokazuje „stój”.
Zdążyłem przejść na drugą stronę torów i jako tako się ustawić, kiedy nadjechał poczciwy SA134-004, powracający z Legnicy. Kolorystyka szynobusu utożsamia go z Kolejami Dolnośląskimi, które obsługują tę trasę

Depo ukryte

Depo? Tak w kolejnictwie nazywa się lokomotywownia. A tę w Legnicy rzeczywiście można nazwać ukrytą, ponieważ ulokowana jest pomiędzy  torowiskami. Dlatego najlepiej jest widoczna z okien jadących pociągów. Ja wlazłem na wiadukt, by zrobić jakieś zdjęcia, ale i tak niewiele widać. Wszystkie zdjęcia robiłem w kierunku stacji kolejowej

Tu najlepiej widać obiekt legnickiej lokomotywowni

To okolice lokomotywowni, zasłonięte wagonami

Tor odstawczy

 

Od stacji coraz dalej

Chcąc przyjrzeć się z bliska kolejowej infrastrukturze stacji Legnica musiałem przejść kawałek wzdłuż torów. Poszedłem w stronę wschodnią – wszak „tam musi być jakaś cywilizacja” 🙂 🙂

Tuż za stacją kolejową. Zdjęcie zrobione z ul. Ścinawskiej

Wiadukt nad rzeką Kaczawą, sfotografowany z dwóch stron rzeki

Wieża ciśnień i pojazd do naprawy sieci trakcyjnej

Torowisko. Na drugim zdjęciu między barierkami są schody, którymi wszedłem z ulicy Łąkowej. A całkiem daleeeko… widać halę dworca

Nastawnia w okolicy ul Pątnowskiej