Plan miasta Zielonej Góry jest gęsto pokryty czarnymi liniami bocznic i torów przemysłowych, prowadzących do wielu zakładów . W praktyce wiele z nich już nie istnieje, a jeśli są to odcięte od sieci torów lub tak pozarastane, że trudno je dostrzec. Skończyły się czasy, gdy transport kolejowy był popularny zarówno do przywozu surowców jak też do wywozu wyprodukowanego towaru…
Ta bocznica akurat jest w miarę widoczna, ale po prawej stronie od niej, w głębokiej trawie też są położone tory


Liczne rozjazdy prowadzące do różnych przedsiębiorstw

A to przykład toru ukrytego w trawie, na dodatek brutalnie odciętego parkanem

Dawny plac przeładunkowy

Resztki torów przecinające ul Dąbrowskiego, prowadzące do fabryki maszyn Falubaz. Na pierwszym zdjęciu brama wjazdowa, na drugim… postawiony budynek „odgradzający” wyjazd


Z zielonogórskich bocznic pozostała jeszcze ta prowadząca do Fabryki Wagonów Zastal – jednak podczas tej wyprawy nie zdążyłem jej „obfotografować”. Nie omieszkam uczynić tego następnym razem 🙂


















