W Małomicach często robię krótki odpoczynek nad zalewem. Dziś nie ma zbyt dużo ludzi, chociaż to sobota i jest bardzo ciepło. Ale jednak to już wrzesień – sezon się kończy.
Plaża wyglądem przypomina jakieś egzotyczne Tahiti 🙂




Korek na ścieżce koło zalewu, który musiałem ominąć. Miasto zorganizowało imprezę „Bieg z biblioteką”. Uczestnicy szykują się do startu, kibice kibicują, ktoś wygłasza przemówienie… Książki czytać lubię, biegać – niespecjalnie. Zdecydowanie wolę rower 🙂

Z Małomic udaję się w kierunku Szprotawy. Ulica Chrobrego i dożynkowa maskotka


Między Małomicami a Szprotawą jest wygodna ścieżka rowerowa. Postawiono też wiatę dla rowerzystów

I dalej w drogę… Nadal ulica Chrobrego. Za moimi plecami jest 800 metrów do najbliższego domu. Kiedyś był tam koniec Małomic. Teraz przede mną nowo powstające osiedle domków jednorodzinnych – jest tu już ich około 70, prawie do samej Szprotawy. Trochę je widać po prawej stronie











