Wielka inwestycja

Wielkie zmiany na stacji w Żaganiu. Wymiana większości torów w południowej części – czyli w kierunku Zebrzydowej, Głogowa i dawniej Nowej Soli (ten ostatni kierunek już nie istnieje). To, co kiedyś było zardzewiałe i porośnięte trawą, teraz ponownie nabiera blasku. A przede wszystkim będzie użyteczne

Z prawej strony widać, jak”stary” tor do Legnicy, przeplata się z nowymi. Stary, ale ciągle używany, w przeciwieństwie do nowych, które od lat były tylko „ozdobą”

Nowiutkie semafory – jeszcze nieczynne, o czym mówią białe krzyże unieważnienia

Tor do Zebrzydowej i Jeleniej Góry biegnie łukiem w prawo. Po lewej tor do Głogowa a pomiędzy nimi resztki dawnego przebiegu toru do Nowej Soli

Widok w kierunku peronów. Po lewej stronie tor wyciągowy bocznicy do elewatora

Tutaj tor się chwilowo kończy, ponieważ w trakcie budowy jest wiadukt nad ul. Karliki

A tak wyglądała rozbiórka wiaduktu w grudniu 2024

Za wiaduktem tor biegnie między ul. Żelazną i Tartakową

Ul. Tartakowa. Tutaj na razie trwa rozbiórka starego toru oraz prace gruntowe

Słupek hektometrowy na granicy miasta Żagania

Przejazd kolejowo drogowy przez drogę czołgową, prowadzącą na poligon Karliki

Widok w stronę Zebrzydowej. Wszystkie te miejsca, które dotąd pokazałem można zobaczyć tutaj – tak to wyglądało w roku 2009

Za stacją kolejową – baza firmy przeprowadzającej remont oraz ciekawy pojazd kolejowo – drogowy

Na koniec grupa torów do Legnicy – nieprzerwanie eksploatowane, ale teraz różnią się od tych nowych

Tuż za zakrętem

Może się wydawać, że dobrze znamy tereny, na których mieszkamy już kilkadziesiąt lat. Ale czasem można się zaskoczyć. Tak było w moim przypadku, gdy poznałem całkiem nowe, „dziewicze” tereny – i to dosłownie 2 km od domu!
Wiele razy odwiedzałem Machów – niewielki przysiółek podżagańskiej wsi Bożnów. Ale tym razem, idąc w tamtą stronę – postanowiliśmy z żoną skręcić po drodze na polną ścieżkę, która powinna zaprowadzić nas nad rzekę Bóbr

Po zejściu ze wzniesienia ukazały nam się nowe widoki: staw oraz kilka gospodarstw

Ominęliśmy je i doszliśmy do Bobru. Widok znajomy, jeden z mostów przy ul. Żelaznej – tylko widziany z całkiem nowej perspektywy – zza rzeki. Budynek z czerwonym dachem to elektrownia wodna, a na prawo od niego – dawny szpital, a obecnie szkoła muzyczna

Wzdłuż rzeki można przemieszczać się wygodnym wałem. Ludzi tu niewielu, ponoć czasem zdarzy się ktoś uprawiający jogging… Przed nami 2 km marszu wałami przy samej rzece

Te miejsca naprawdę nas urzekły: z jednej strony rzeka, z drugiej rozlewiska a wokół pochylone lub połamane drzewa. Przyroda żyje swoim życiem…

Na łuku rzeki znalazł się nawet kawałek plaży

Ostry zakręt rzeki Bóbr z punktem widokowym na skarpie

A po drugiej stronie Bobru zabudowania dzielnicy Moczyń w Żaganiu

Ponieważ rzeka zakręciła, my docieramy do polanki, za którą jest droga prowadząca z Machowa do Żagania…

My jednak wolimy ponownie iść wzdłuż rzeki. Po drodze znajdujemy szczękę jakiegoś czworonoga z pełnym uzębieniem

Polowanie na zmierzch

Wschody i zachody słońca to wdzięczne tematy do fotografowania. Możemy codziennie być w tym samym miejscu, a za każdym razem widok będzie inny. Ale my musieliśmy wyjechać za miasto, by nic nam nie zasłaniało. Chociaż słońce jeszcze świeci i dokucza styczniowy chłód, możemy już spoglądać w zachodnim kierunku

Wśród drzew – auta jadące w stronę Żagania, drogą krajową nr 12

A tutaj można zobaczyć moje zdjęcia sprzed kilku lat – również styczniowy zachód słońca