Domy jak sterowce

Dziś druga część historii dzielnicy żagańskiej Moczyń (pierwsza część tutaj).
26 czerwca 1846 roku w Żaganiu pojawił się pierwszy pociąg. Przyjechał z Głogowa i trazytem minął dzielnicę Moczyń i znajdujący się tam czerwony most. Później powstawały kolejne linie: w 1875 do Legnicy oraz do Nowej Soli, a w 1905 r. do Zebrzydowej. Bliskie położenie stacji kolejowej sprawiło, że wielu mieszkańców Moczynia było zawodowo związanych z koleją. Mówiło się, że jest to „kolejowa wieś” (a później „kolejowa dzielnica”).
Natomiast w 1927 r. zbudowano dom przy ul. Szkolnej 39 dla potrzeb administracyjnych, gdzie swoją siedzibę miał burmistrz Moczynia. Tak wygląda ten budynek dzisiaj

Obok siedziby burmistrza znajdowała się remiza ochotniczej straży pożarnej, dobrze wyposażona w sprzęt gaśniczy. Budynki te rozebrano w latach 80 XX wieku.
Druga remiza znajdowała się na Starej (Górnej) Wsi, przy ul. Wiejskiej 18. Tę wyburzono zaraz po II wojnie, a znajdowała się mniej więcej w tym miejscu

Niedaleko od dawnej siedziby burmistrza, przy ul. Szkolnej 44,46 znajdują się domy, które z uwagi na kształt dachu przypominający sterowiec, nazwano Zeppelinhaus.
W pobliskich Żarach, w okolicach ul. Zielonogórskiej jest całe osiedle podobnych budynków

Najstarsze zachowane domy mieszkalne na Moczyniu to tzw. domy owczarzy, usytuowane przy obecnej ul. Drzewnej. Wciśnięte między trzy linie kolejowe: od strony północnej do Legnicy, a od południa do Głogowa i Zebrzydowej

Za tymi „domkami owczarzy” oraz niewidocznymi stąd torami kolejowymi stoi wielki elewator, mieszczący 5000 ton zboża oraz tartak

Po prawej stronie kadru widać fragment torów do Legnicy

W odwrotnym kierunku – tor do Legnicy po lewej stronie. Kilkadziesiąt metrów za mną biegną linie do Głogowa i Zebrzydowej

Oprócz wspomnianego elewatora i tartaku, Moczyń był przed wojną dosyć przemysłową dzielnicą. Było tu sporo innych zakładów (masarnie, piekarnie, ogrodnictwa, warsztaty stolarskie, szewskie, magle, firmy przewozowe, zakłady krawieckie, firma budowlane. Poza tym sporo sklepów, w tym odzieżowy i rowerowy z warsztatem naprawy). Prężnie działały liczne stowarzyszenia i organizacje

Nauka, zabawa i pomnik

Nie raz już pisałem, że ciekawią mnie historie dzielnic różnych miast. Teraz zabudowane -tramwaje, wieżowce – a przed 100 laty, niewiele znaczące wioski.
Dziś napiszę coś o położonej w Żaganiu dzielnicy Moczyń. Materiałów na ten temat nie ma zbyt wiele, ale korzystając z opracowania żagańskiego regionalisty Mariana Świątka dotarłem do unikatowych informacji.
Zacznijmy od tego, że nazwa Moczyń została nadana już po II wojnie. Wcześniej ta część miasta nazywała się Machów. Została założona około 1150 roku i liczyła wówczas 30 mieszkańców z rodu Macha (Mach to skrótowa forma imienia Maszko).
Wioska przedzielona była rzeką Bóbr na dwie części. Na lewym brzegu rzeki Polnisch – Machen (mieszkała tu rdzenna ludność słowiańska) a na prawym brzegu Deutschmachen (gdzie osiedlali się niemieccy koloniści).
Te dwie części nigdy nie były z sobą zintegrowane, ponieważ na rzece nie było mostu. Nawet dziś chcąc przejechać z jednej części na drugą, trzeba pokonać ponad 6 km. W XIX wieku powstał co prawda most, ale kolejowy – dla pieszych niedostępny.
Tak to wyglądało na współczesnej mapie

Jeśli chodzi o Polnisch – Machen, to najpierw zasiedlano tzw Starą Wieś (lub Górną Wieś). Z czasem obszar wsi zaczęto powiększać w kierunku zachodnim. Tam zamieszkali tkacze, którzy mieli własne, przydomowe warsztaty a potem robotnicy zakładów włókienniczych w Żaganiu.
Z materiałów pana Świątka dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Sporo budynków, które dziś nie rzucają się w oczy – pełniło ważne funkcje. Ileż to razy przechodziłem lub przejeżdżałem obok nich, zupełnie tego nie świadomy.
Na przykład pierwszą szkołę wybudowano na Moczyniu w 1789 roku – budynek stoi do dziś przy ul. Wiejskiej 14

Dopiero w 1902 r. przy ul. Szkolnej 42 powstała szkoła z prawdziwego zdarzenia. Kilka lat później powiększono ją – i służy do dzisiaj uczniom mieszkającym na Moczyniu

Na Moczyniu były 3 gospody. Najstarsza znajdowała się przy ul. Wiejskiej 20 – tak wygląda obecnie

Druga restauracja o nazwie Zur Wilhelmshohe znajdowała się przy ul. Wiejskiej 28. Budynek został zburzony podczas II wojny. Na zdjęciach widać dom 28a, zatem restauracja musiała być gdzieś obok, w miejscu widocznych drzew

Budynek trzeciej restauracji stoi do dzisiaj przy ul. Żelaznej 6,6a. Nosiła nazwę Wypoczynek (Zur Erholung) i odbywały się tam nawet przedstawienia z artystami, którzy przyjeżdżali z Berlina i Wrocławia.
Co ciekawe kilka (kilkanaście) lat temu też była tu restauracja Parkowa, jednak nie utrzymała się zbyt długo

W II poł. XIX wieku przy zbiegu ulic Szkolnej i Krótkiej powstał cmentarz, który do dziś pełni swoją funkcję. Z czasów przedwojennych zachował się nagrobny pomnik w kształcie pnia dębu. Chociaż wykonany jest z granitu, na pierwszy rzut nie jest łatwo to wychwycić – wygląda jak prawdziwy pień

Na Moczyniu było też kilka innych pomników. Niektóre się nie zachowały, natomiast inne ukryły się w krzakach. Pisałem już kiedyś o nich we wpisie Piedestał w chaszczach.
Pomiędzy torem kolejowym do Legnicy a ulicą Wiejską znajdował się nieutwardzony odcinek ulicy, zwany Placem Bohaterów. Stały tam dwa pomniki. Jeden poświęcony żołnierzom poległym podczas wojny francusko – pruskiej (1870 – 1871). Drugi – wystawiony ku czci żołnierzy, którzy zginęli w czasie I wojny światowej.
Po pomnikach zostały tylko cokoły. Z każdym rokiem teren jest coraz trudniej dostępny przez porastające krzaczyska. Nie jest łatwo je odnaleźć, a gdy krzewy porosną liśćmi to już w ogóle ich nie widać ze ścieżki

W następnym wpisie pokażę inne ciekawostki z dzielnicy Moczyń

Moja kolejna wiosna

Nareszcie po długiej zimie, oczy mogą cieszyć się oczekiwaną zielenią oraz innymi kolorami. Chociaż temperaturą wiosna w tym roku nas nie rozpieszcza, to jednak zawsze to już bliżej jak dalej: będzie coraz cieplej a dni coraz dłuższe.
Kilka zwiastunów wiosny w Żaganiu

Na Placu Orląt Lwowskich

Wiosenne gałązki rzucają cień…

Bulwar Szarych Szeregów

Ul. Łużycka i Piłsudskiego

Słońce na chwilę zaszło przy ul. Ratuszowej, ale kolory widać 🙂

Plac Słowiański

Przy ul. Keplera również kolorowo

Żywopłot przy ul. Piłsudskiego