Kolej nieco kłopotliwa

Opisując wrocławską kolej należy również wspomnieć o wąskotorowej Kolejce Wrocławsko – Trzebnicko – Prusickiej. Początkową stację tej kolei wybudowano w roku 1899 niedaleko dworca Wrocław Nadodrze.
Ze względu na bardzo ciasną trójkątną działkę w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła oraz dwóch ozdobnych śródmiejskich skwerów zdecydowano się na postawienie niewielkiego, parterowego budynku, który służył jako pawilon odprawy. Budynek stoi do dzisiaj przy Placu Staszica. Najstarsze zdjęcie tego miejsca można zobaczyć tutaj

Dworzec miał układ czołowy i posiadał dwa tory peronowe od zachodniej strony budynku dworca, a ponadto dodatkowe dwa łączące się ze sobą przed kozłem oporowym tory od strony wschodniej. Poniżej zrekonstruowany jeden peron z zadaszeniem i zabytkowym parowozem, jakie kiedyś tu kursowały

Mimo, że z kolejką wąskotorową podróżowało wiele osób (nawet 500 tys. rocznie) nie wszystkim się to podobało. Były protesty a także wpływało wiele zażaleń dotyczących uciążliwości pociągów, szczególnie nadmiernego zadymienia, hałasu i zagrożenia pożarowego. W związku z tym maszynistów zobowiązano do zarzucenia paleniska przed wjazdem do miasta. Mieli oni również obowiązek utrzymywania we właściwym stanie iskrochronów i dymnic. Ponieważ starania te niewiele dały od 1901 roku prędkość pociągów na odcinku miejskim ograniczono do 10 km/h

Ponieważ przy bardzo krótkich peronach mieściły się tylko po cztery dwuosiowe wagony, dłuższe składy zatrzymywane były na ulicy, dzielone były przed wjazdem na dworzec na dwie części i dwiema lokomotywami wprowadzane na stację. Manewry związane z przetaczaniem wagonów komplikowały ruch pojazdów i tramwajów na ulicy – tworzyły się tu długie korki uliczne. Dlatego w 1951 r. zdecydowano się skrócić linię kolei i zamknąć Dworzec Miejski. Obsługę pasażerską oraz nazwę Wrocław Wąskotorowy przejął dotychczasowy dworzec towarowy na Karłowicach.
Poniżej widok ze stacji w kierunku północnym. To na tej ulicy odbywały się manewry dzielenia składów. Zdjęcie przedstawiające jak to samo miejsce wyglądało w roku 1987, gdy jeszcze były tory pokazano gdzieś tutaj. Można też przeczytać historię tej wrocławskiej wąskotorówki

Nie mylić z muchomorem

Dziś krótki wpis dotyczący dwóch wrocławski stacji kolejowych. Pierwszą z nich jest Wrocław Muchobór – przeglądając posty zdziwiłem się, że jeszcze nic o niej nie zamieszczałem, chociaż wiele razy przez tę stację przejeżdżałem.
Dziś zdjęcia tylko z okna pociągu (w dodatku niezbyt czystego)

Co do roku otwarcia tej stacji – znalazłem kilka różnych dat w internecie, więc nie jest ona jednoznaczna. Ale stanowi ważny węzeł kolejowy, stąd bierze swój początek towarowa obwodnica Wrocławia, a w obrębie stacji znajduje się Lokalne Centrum Sterowania

Jeśli chodzi o Wrocław Nowy Dwór – byłem tam kiedyś osobiście, w pewien deszczowy dzień, kilka lat temu (link). Dziś okolice tej stacji – wiadukt, którym biegnie tzw. „Nadodrzanka” czyli linia kolejowa Wrocław – Szczecin

Cofnijmy się w czasie

Nadal zwiedzam kolejowe tereny Wrocławia. Dziś chciałbym opowiedzieć nieco o linii kolejowej z Wrocławia do Poznania, która pierwotnie miała inny przebieg niż teraz. Budowano ją etapami w latach 1848 – 1856. Były to czasy, gdy nie było jeszcze wrocławskiej estakady, a tor z Wrocławia Głównego biegł na poziomie ulic (tu link).
Na poniższym zdjęciu widać estakadę i obecny układ torów, natomiast na pierwszym planie jest ul. Kolejowa – to nią kiedyś szedł tor do Poznania. Możliwe, że tej ulicy wówczas w ogóle nie było lecz tylko torowisko

To też ul. Kolejowa ale bliżej ul. Grabiszyńskiej. Widoczny tor to dawny tor tramwajowy. Po kolejowym nie ma już śladu – starą linię zaczęto demontować w 1873 roku

Za skrzyżowaniem z Grabiszyńską tor biegł obecnym parkiem Lesława Węgrzynowskiego – obok ul. Kolejowej

Miejsce, w którym tor wychodził z parku przecinając ul. Tęczową. Aczkolwiek nie wiadomo czy w tamtych czasach ta ulica już była…

Odcinek za ul. Tęczową tor szedł tędy w kierunku głowicy rozjazdowej stacji Wrocław Świebodzki

Dotarłem do miejsca, w którym dawna linia Wrocław – Poznań przecinała tory prowadzące do Wrocławia Świebodzkiego. Od roku 1842 obie linie już istniały, więc zagadką jest, w jaki sposób się przecinały. Raczej nie na poziomie gruntu pod kątem prostym. Możliwe, że był jakiś wiadukt, trudno powiedzieć. Te obszary były wówczas pograniczem miasta i wszystko mogło wyglądać inaczej, nawet ukształtowanie terenu. Nie doszukałem się żadnych informacji na ten temat.
Poniżej na czerwono zaznaczyłem przebieg starej linii poznańskiej, na wprost „pustynia” po torowisku i w oddali Wrocław Świebodzki

To również miejsce przecięcia obu linii. Tor do Poznania biegł dalej w kierunku północnym, przecinając ulice: Robotniczą, Śrubową, Strzegomską oraz Stacyjną by połączyć się ze stacją Wrocław Mikołajów. Ale tam już dzisiaj nie dotarłem