Wypadłem z miasta

Ostatnio pokazywałem pałac w Kamieńcu Ząbkowickim, który położony jest na wzgórzu i otoczony pałacowym parkiem leśnym. Dziś ma on 12 hektarów a dawniej był jeszcze większy. Dlatego z powrotem na stację kolejową postanowiłem iść „zieloną trasą”.
Po drodze trafiłem na jakieś puste zbiorniki, jakby baseny otoczone betonową barierą. Są dwa i leżą blisko siebie. Są nawet zaznaczone na mapach, ale nie wiem jakie było ich przeznaczenie. To jeden z nich…

Czasem można napotkać drzewa ciekawego kształtu. Z tego byłaby proca dla King-Konga 🙂

Moim celem było dotrzeć do miejsc oznaczonych na mapie jako szyby lub sztolnie kopalniane – takie miejsca są dwa. Okazało się, że są to głębsze doły, miejsca jakichś wyrobisk, prawdopodobnie odkrywkowych. Nigdzie niestety nie znalazłem, co tutaj dawno temu wydobywano. Szkoda, bo interesują mnie takie rzeczy. Kiedyś w Sosnowcu trafiłem na podobne miejsce z ciekawą historią (tutaj link).
A tak wygląda wyrobisko w Kamieńcu Ząbkowickim

Jakieś 100 metrów dalej stoi mauzoleum Hohenzollernów, wybudowane na podobieństwo greckiej świątyni. A nieopodal jeszcze jedno wyrobisko kopalniane, bardzo podobne do poprzedniego

Po wyjściu z lasu okazało się, że jestem już poza Kamieńcem Ząbkowickim. Nieźle mnie poniosło. Na szczęście dworzec kolejowy znajduje się niedaleko stąd, więc nie obawiałem się spóźnienia.
Za to widoki na panoramę miasta oraz okoliczne tereny były przepiękne. Warto było tędy pójść…

Widać oddaloną o niecały kilometr stację kolejową, szczególnie dwie wieże ciśnień

Czas wracać do miasta