Z pałacu na niziny

Dworzec kolejowy we Wrocławiu uznawany jest za najładniejszy (lub jeden z ładniejszych) w Polsce. Szczególnie po ostatnim remoncie (2010-2012) dworzec nabrał blasku, gdyż zostały odtworzone zabytkowe wnętrza jego górnych pięter. Wiele z nich jest dostępnych dla pasażerów. Zwiedzałem nieco te pomieszczenia 5 lat temu, co można zobaczyć tutaj.
Również teraz pochodziłem wszędzie tam, gdzie drzwi były otwarte. Najpierw miejsca, które są mi już znane

Nawet poddasze między budynkiem dworca a holem dla pasażerów jest ciekawie zagospodarowane

Inne pomieszczenia, w których jeszcze nie byłem

Widok na hol pasażerski. Uwielbiam ten tłum podróżnych

Czas schodzić na niziny – czyli na perony. Jadę dalej na południe Polski

Kioskowe odbicie

Czyżby szczęśliwy koniec?

Od roku 2019 wielokrotnie pokazywałem „najduższy remont nowoczesnej Europy” – czyli halę peronową i perony w Legnicy 🙂 Oto moje niektóre wpisy na ten temat:
A remont trwa i trwa
Nic się nie dzieje
Dworcowa symetria, czyli pół na pół
Dworcowy szkieletor
Kiedy będzie koniec?
I chyba się doczekaliśmy – tak wygląda teraz opóźniona hala peronowa w Legnicy – czysto, świeżo i pachnąco

Zamontowane windy – ułatwienie dla osób niepełnosprawnych i z ciężkim bagażem. Zdjęcie robiłem kilka dni wcześniej niż pozostałe – z okna pociągu, stąd niezbyt jasne

Jesień za pasem

Początek września – i chociaż jest ciepło, lato nieubłagalnie przemija. Za dwa tygodnie zmieni się pora roku. Jeszcze raz widoki z podróży ścieżką rowerową ze Szprotawy do Stypułowa.
Między Szprotawą a Kartowicami trwają jakieś prace polowe. Kurzy się, że aż…

Na odcinku Kartowice – Witków. W szczerym polu samotny wiatrak dzielnie produkuje energię elektryczną

Rdzawo – rude pole

Kilkaset metrów cienia między Siecieborzycami a Stypułowem

A to już poza ścieżką rowerową – asfaltem wracam do Żagania. Widok z okolic Chotkowa