W roku 1910 otworzono 25-kilometrową linię kolejową z Oławy do Boreczka. Do obsługi pasażerów w Oławie, otworzono drugą stację kolejową – tzw. Dworzec Mały. Dziś nie wszyscy mieszkańcy miasta wiedzą o istnieniu tej drugiej linii i drugiego dworca. Inni myślą, że była to linia wąskotorowa – jednak tor miał standardowy rozstaw – 1435 mm. Dziś Mały Dworzec służy jako dom mieszkalny. Ale wygląda nieco inaczej niż pierwotnie. Jakieś 20 lat temu dobudowano dwa boczne skrzydła, dzięki czemu obecnym mieszkańcom jest przestrzenniej i wygodniej 🙂 A wcześniej (w roku 1920) wyglądał tak. A oto Oława Dworzec Mały dzisiaj – z dwóch stron ulicy Małodworcowej.
Była to stacja czołowa. Peron znajdował się po prawej stronie budynku, patrząc od miejsca, w którym stoję. A budynek prześwituje zza krzaków. Na wprost, przy budynku stała malutka parowozownia oraz inne tory, których było co najmniej 6.
Dawna równia torowa porośnięta krzakami, po środku tylko ścieżka. Tory zachowały się tutaj do lat 80 ub. wieku. Linia była połączona torem z „dużą stacją”. Gdy linię kolejową zamknięto, nad jednym z torów postawiono wiatę i wykorzystano do drobnych napraw taboru. Jak wyglądała ta wiata? Można ją zobaczyć tutaj
Linią z Oławy do Boreczka pasażerowie podróżowali do 1953 roku. Pociągi towarowe jeździły tędy do roku 1966. Poniżej tory stacji Oława. Tory Dworca Małego leżały na prawo od widocznej ścieżki, wśród dzisiejszych gęstwin. Na zdjęciu z 1920 roku (link dałem wyżej) widać tę ścieżkę oraz „czyściutkie” torowisko
Kolejowe okolice Oławy. Wzdłuż ul. Małodworcowej natrafiłem na takie obiekty, jakby kabiny sekcyjne czy inne urządzenia energetyczne. A zwróciłem na nie uwagę, ponieważ przyozdobione są kolorowymi malunkami. Czy były zrobione legalnie – tego nie wiem…
A po drugiej stronie torowiska, czyli przy ul. Różanej jakieś boczne tory – niektóre ledwo widoczne spod trawy, a niektóre czynne i używane
Kozioł oporowy ledwo widoczny z krzaków
Prace przeładunkowe
A na końcu ulicy Różanej bocznice do dwóch dużych zakładów. Na pierwszym planie tory do Zakładu Naprawy Taboru Kolejowego. Budynek w oddali to Electrolux. Ta firma też korzysta z bocznicy. Tory są za ogrodzeniem, a wjazd jest tam daleko, z drugiej strony
Bramy wjazdowe do ZNTK
Ciekawe przęsła parkanu, z odlaną nazwą firmy
Znalazłem też nieczynną bramę wjazdową
A to widok z ul. Sikorskiego, na drugi koniec ZNTK. Na torze wagony oraz mała lokomotywa manewrowa
Będąc w Oławie, oprócz zwiedzania miasta zaplanowałem pójść śladem dawnej 3-kilometrowej bocznicy. Przed II wojną bocznica nosiła nazwę Ohlauer Hafenbahn AG czyli Oławska Kolej Portowa. Tak też mówiono na nią już po wojnie – chociaż korzystało z niej wiele oławskich zakładów (ZNTK, magazyny GS, tartak, huta bieli cynkowej, elewator zbożowy, zakłady wielkiej płyty, zakłady tworzyw sztucznych oraz port oławski). Jeszcze w latach 80 panował na niej wzmożony ruch, często przetaczane składy liczyły po 20 wagonów. W latach 90 zakłady korzystające z bocznicy zaczęły upadać i ruch się zmniejszył, aż w końcu przestano zupełnie z niej korzystać. Na miejscu upadłych zakładów powstały nowe, jednak nie były zainteresowane wykorzystywaniem transportu kolejowego. Powyższe informacje zaczerpnąłem z Ogólnopolskiej Bazy Kolejowej. Bocznica zaczynała się w okolicach ul. Różanej, przy ZNTK. Niestety pierwsze 600 metrów tej dawnej bocznicy jest niedostępne. Oto więc pierwszy dostępny fragment dawnej bocznicy. Widok z ulicy Sikorskiego
Okolice dawnego Tesco (teraz chyba Netto). Obok są jeszcze inne sieciówki. Jedynie w tym miejscu zachowało się jeszcze trochę drewnianych podkładów
Zbliżamy się do miejsca, w którym bocznica przecinała ul. 3 Maja
Po drugiej stronie ulicy – pomiędzy pomalowanymi murami jest piesze przejście
Dalej tor biegł obok jakichś zakładów. Zaś po prawej stronie, za pasem zieleni jest Zespół Szkół nr 2
Po drodze mijamy osiedle przy ul. Magazynowej. Bloki widać, że stosunkowo nowe, niedawno postawione. Nazwa ulicy sugeruje, co w tym miejscu mogło być wcześniej. Po torze została wydeptana ścieżka, z której mieszkańcy korzystają „idąc na skróty” do marketów
Zaraz za osiedlem ścieżka staje się bardzo wąska, nieraz trzeba wręcz się przeciskać przez krzaki. Po lewej stronie duży zakład Essity Operations produkujący artykuły higieny osobistej, po prawej, za murem – stary cmentarz
Tu na odwrót 🙂
Zachowany obiekt infrastruktury kolejowej czyli przepust nad jakimś ciekiem, którego nazwy nie ma na mapie
Wreszcie wychodzę z „dżungli”, w okolicach ulic Zwierzynieckiej i Portowej
Tędy wychodził tor bocznicy i przebiegał przez jezdnię mniej więcej w miejscu znaków drogowych. Oczywiście zamiast tych zakładów były kiedyś inne, a ponieważ bocznica obsługiwała wiele zakładów, były liczne odgałęzienia torów. Np. na poniższym zdjęciu – tor bocznicy biegł prosto, wzdłuż ul. Portowej, a prawo był Zakład Naprawy Taboru Kolejowego. Ten odcinek bocznicy, który przedstawiam poniżej – tak wyglądałw na początku lat 90. Dobrze widać ZNTK oraz hale do remontu wagonów
Idąc wzdłuż ul. Portowej
Ulica Zielona. Gdzieś tam (jakieś 500m dalej) bocznica się kończyła. W asfalcie widać jeszcze blizny po szynach
Tak kończy się moje nietypowe zwiedzanie. Oczywiście inne piękne miejsca w Oławie – też zaliczyłem. Ale lubię szukać miejsc, których już nie ma, jak choćby to powyżej. Zwiedzam też nie tylko miejsca atrakcyjne pod względem turystycznym. Będąc np. już któryś raz w stolicy chyba nawet nie zajrzałem na starówkę – zjeździłem natomiast wszystkie dzielnice peryferyjne – od Ursusa po Rembertów. Znam trochę osób, które mają podobną zajawkę 🙂 Mój kolega z Wrocławia jeździ po Polsce szukając resztek dawnych linii kolejowych i obiektów infrastruktury. Rówież w Oławie są osoby, lubujące się w zwiedzaniu opuszczonych miejsc: domów czy fabryk (link)
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.