Nie tylko ja tak zwiedzam

Będąc w Oławie, oprócz zwiedzania miasta zaplanowałem pójść śladem dawnej 3-kilometrowej bocznicy. Przed II wojną bocznica nosiła nazwę Ohlauer Hafenbahn AG czyli Oławska Kolej Portowa. Tak też mówiono na nią już po wojnie – chociaż korzystało z niej wiele oławskich zakładów (ZNTK, magazyny GS, tartak, huta bieli cynkowej, elewator zbożowy, zakłady wielkiej płyty, zakłady tworzyw sztucznych oraz port oławski). Jeszcze w latach 80 panował na niej wzmożony ruch, często przetaczane składy liczyły po 20 wagonów. W latach 90 zakłady korzystające z bocznicy zaczęły upadać i ruch się zmniejszył, aż w końcu przestano zupełnie z niej korzystać. Na miejscu upadłych zakładów powstały nowe, jednak nie były zainteresowane wykorzystywaniem transportu kolejowego.
Powyższe informacje zaczerpnąłem z Ogólnopolskiej Bazy Kolejowej. Bocznica zaczynała się w okolicach ul. Różanej, przy ZNTK. Niestety pierwsze 600 metrów tej dawnej bocznicy jest niedostępne.
Oto więc pierwszy dostępny fragment dawnej bocznicy. Widok z ulicy Sikorskiego

Okolice dawnego Tesco (teraz chyba Netto). Obok są jeszcze inne sieciówki. Jedynie w tym miejscu zachowało się jeszcze trochę drewnianych podkładów

Zbliżamy się do miejsca, w którym bocznica przecinała ul. 3 Maja

Po drugiej stronie ulicy – pomiędzy pomalowanymi murami jest piesze przejście

Dalej tor biegł obok jakichś zakładów. Zaś po prawej stronie, za pasem zieleni jest Zespół Szkół nr 2

Po drodze mijamy osiedle przy ul. Magazynowej. Bloki widać, że stosunkowo nowe, niedawno postawione. Nazwa ulicy sugeruje, co w tym miejscu mogło być wcześniej. Po torze została wydeptana ścieżka, z której mieszkańcy korzystają „idąc na skróty” do marketów

Zaraz za osiedlem ścieżka staje się bardzo wąska, nieraz trzeba wręcz się przeciskać przez krzaki. Po lewej stronie duży zakład Essity Operations produkujący artykuły higieny osobistej, po prawej, za murem – stary cmentarz

Tu na odwrót 🙂

Zachowany obiekt infrastruktury kolejowej czyli przepust nad jakimś ciekiem, którego nazwy nie ma na mapie

Wreszcie wychodzę z „dżungli”, w okolicach ulic Zwierzynieckiej i Portowej

Tędy wychodził tor bocznicy i przebiegał przez jezdnię mniej więcej w miejscu znaków drogowych. Oczywiście zamiast tych zakładów były kiedyś inne, a ponieważ bocznica obsługiwała wiele zakładów, były liczne odgałęzienia torów. Np. na poniższym zdjęciu – tor bocznicy biegł prosto, wzdłuż ul. Portowej, a prawo był Zakład Naprawy Taboru Kolejowego.
Ten odcinek bocznicy, który przedstawiam poniżej – tak wyglądał w na początku lat 90. Dobrze widać ZNTK oraz hale do remontu wagonów

Idąc wzdłuż ul. Portowej

Ulica Zielona. Gdzieś tam (jakieś 500m dalej) bocznica się kończyła. W asfalcie widać jeszcze blizny po szynach

Tak kończy się moje nietypowe zwiedzanie. Oczywiście inne piękne miejsca w Oławie – też zaliczyłem. Ale lubię szukać miejsc, których już nie ma, jak choćby to powyżej. Zwiedzam też nie tylko miejsca atrakcyjne pod względem turystycznym. Będąc np. już któryś raz w stolicy chyba nawet nie zajrzałem na starówkę – zjeździłem natomiast wszystkie dzielnice peryferyjne – od Ursusa po Rembertów. Znam trochę osób, które mają podobną zajawkę 🙂 Mój kolega z Wrocławia jeździ po Polsce szukając resztek dawnych linii kolejowych i obiektów infrastruktury. Rówież  w Oławie są osoby, lubujące się w zwiedzaniu opuszczonych miejsc: domów czy fabryk (link)