Wieczorne wspomnienia z wycieczki

Zbliża się godzina 22 – mimo to jeszcze jest nieco jasno (w końcu to maj). Moja wycieczka do Kielc dobiegła końca. To zaledwie kilka dni, a owocem jest ponad 1300 zdjęć, z czego ok. 630 pokazałem na tym blogu. Zamieściłem ponad 90 postów z tej wycieczki, którą miło wspominam – zarówno jej spontaniczność, jak i klimat ziemi świętokrzyskiej. Zwiedziłem wiele ciekawych miejsc, o których jeszcze kilka dni przed wyjazdem nie miałem pojęcia. Chętnie bym tam wrócił.
Ale teraz niestety wróciłem do Żagania, gdzie opuściłem pociąg kończący mą wędrówkę

Stary dom w starej wsi

Stary Węgliniec – jeszcze jestem w woj. dolnośląskim. Do Żagania już tylko 50 kilometrów. Słońce już zachodzi, ale jeszcze można zrobić jakieś sensowne fotki. Wcześniej zamieszczałem już kilka zdjęć zarówno samej wioski, jak i stacji (stacja tutaj).
Natomiast dziś jedno gospodarstwo w czerwonych promieniach zachodzącego słońca. Może nie jest zabytkowy, ale w jakimś sensie „stary” – adekwatny do nazwy wsi 🙂

Na zachodzie przed zachodem

Późne, majowe popołudnie – jak widać słońce już dosyć nisko. Do domu jeszcze 140 km – gdy dotrę, będzie już ciemnawo. Ale jeszcze widno i można podziwiać słońce, które trochę świeci w oczy.
Południowo – zachodnia Polska. Gdzieś między Malczycami a Legnicą…

Rzepakowe pole między Legnicą a Chojnowem

Ten ładny widoczek zrobiłem na trasie Chojnów – Zebrzydowa