W końcu dojechaliśmy do Kielc (to moje 170 polskie miasto pokazane na tym blogu). Siostra ze szwagrem chcieli godzinkę pochodzić po mieście i wyruszyć dalej – w głąb Gór Świętokrzyskich. Rozstaliśmy się zatem. Mnie natomiast przywitał widok dworca autobusowego, który wyglądem przypomina spodek kosmitów 🙂 Słyszałem już o nim wcześniej i sporo czytałem, ale gdy go zwiedziłem, urzekł mnie zarówno wyglądem jak i funkcjonalnością


Rotunda powstawała w latach 1975 – 1984. Ma ona 14 metrów wysokości i trzy kondygnacje. Z ulicy Czarnowskiej wchodzi się na poziom pierwszy. Wokół są biura, toalety i punkty obsługi pasażerów. Pośrodku ruchome schody na poziom II. Za schodami wielki zielony klomb. Natomiast sufit przypomina wielki plaster miodu…


Poziom drugi – są tu kasy biletowe, informacja, punkty gastronomiczne i miejsca dla pasażerów przy stolikach. Sam również w trakcie zwiedzania Kielc tu odpoczywałem. Wyżej – poziom III, na który można wejść schodami widocznymi po lewej stronie zdjęcia

Widok z poziomu trzeciego na drugi. Z niego jest 5 wyjść, każde prowadzi na trzy stanowiska (tutaj zwane peronami). Dodatkowo jest wyjście (szóste) prowadzące na stanowisko dla wysiadających. Nad wejściami bardzo wyraźne, kolorowe wyświetlacze z aktualną godziną oraz godziną odjazdu najbliższego autobusu


Na poziomie III jest kawiarenka internetowa. Kiedyś, gdy internet był jeszcze drogi, a nie wszyscy mieli w domach komputery – takie kawiarenki były bardzo popularne. Dziś – jedna z nielicznych – jest na kieleckim dworcu

Wychodzimy na zewnątrz, czyli na stanowiska autobusowe


Jedno z sześciu wyjść. Z każdego można szybko dotrzeć do trzech najbliższych stanowisk. Ale na zewnątrz można obejść budynek dookoła, docierając do wszystkich stanowisk. Jedno jest wyłącznie dla wysiadających

Element wspierający konstrukcję, poza tym dużo zieleni i szkła


Ruch pasażerski i kołowy odbywa się na dworcu prawie bezkolizyjnie. Autobusy jeżdżą dookoła budynku, a zatrzymują się na bocznym pasie, natomiast pasażerowie dostają się do niego korytarzami z drugiego poziomu rotundy.

Widok na stanowiska. Nieco dalej osobne stanowiska komunikacji miejskiej. Do nich można dotrzeć z korytarza poziomu pierwszego – schodami lub windą

Widok na stanowiska z wysepki przeznaczonej dla komunikacji miejskiej. Następnego dnia, gdy pod wieczór wracałem na kwaterę, akurat zapaliły się te okrągłe lampy na wiatach. Niestety byłem już w autobusie, który odjeżdżał i nie udało mi się zrobić zdjęcia. Pewnie i tak najlepszy efekt jest już po zmroku

Dworzec naprawdę zrobił ma mnie duże wrażenie. W mojej ocenie jest najładniejszy w Polsce – szczególnie, że w latach 2018 – 2020 został wyremontowany i w znacznej mierze zmodernizowany. Budynek został wpisany na listę zabytków.
Oprócz tego dworca autobusowego, jest jeszcze w Kielcach dworzec dla busów.