Końcówka wiosny nad zalewem w Małomicach. Jest początek czerwca, ludzie coraz śmielej wychodzą na plażę, aczkolwiek – jak widać do kąpieli jeszcze nie ma zbyt wielu chętnych. Odpocząłem tutaj chwilę, po czym pojechałem dalej – do Szprotawy

Końcówka wiosny nad zalewem w Małomicach. Jest początek czerwca, ludzie coraz śmielej wychodzą na plażę, aczkolwiek – jak widać do kąpieli jeszcze nie ma zbyt wielu chętnych. Odpocząłem tutaj chwilę, po czym pojechałem dalej – do Szprotawy

Będąc kilka lat temu w miejscowości Chichy (link), ujrzałem tamtejszą atrakcję turystyczną – pałac z początku XVIII wieku. Wtedy zrobiłem zdjęcie z ulicy, bo nie było możliwości wejść do pałacowego parku. Dziś się udało



Pałac powstał na miejscu wcześniejszej budowli obronnej – siedziby rycerskiej, otoczonej rzeczką Iławką (zwaną też Młynówką) oraz fosą, której pozostałością jest staw

Pałac leży w zasadzie na granicy dwóch wsi: Chich i Janowca, stąd mówi się czasem o pałacu w Janowcu. Te dwie miejscowości tak naprawdę są ze sobą „wymieszane” – kończą się Chichy, zaczyna Janowiec – a potem ponownie zaczynają się Chichy. Współczuję początkującym listonoszom, bo numeracja domów powtarza się – raz z jednej wsi, raz z drugiej 🙂
Inna ciekawostka: w źródłach internetowych budynek przedstawiany jest jako „pałac”, natomiast tablica informacyjna w pałacowym parku mówi o „zamku”

Fragment tablicy informacyjnej z mapą. Obserwowana przeze mnie gąsiennica, przez kilka minut zmieniała gminy: Żary, Żagań, Węgliniec, wreszcie powędrowała w kierunku Czech 🙂 Podobne zdjęcie zrobiłem kiedyś, będąc w Redzie. Tam spotkałem muchę na cmentarzu 🙂


Pałac w Chichach, mimo zniszczeń po II wojnie, dostał się pod władzę PGR (jak zresztą wiele innch – zobacz link). Dokonywane tam „remonty” spowodowały bezpowrotne zniszczenie architektonicznego wystroju elewacji. Obecnie ma prywatnego właściciela, dzięki któremu można cieszyć oko widokiem pałacu oraz parku
We wsi Bożnów, koło Żagania – obok głównej drogi, biegnie też równolegle, droga polna. Zazwyczaj jeżdżę asfaltową, ale dla odmiany postanowiłem pojechać tą boczną. Trafiłem w dobry czas. Ogrom małych, czerwonych kwiatów sprawił, że musiałem zatrzymać tam się na dłużej aby nacieszyć oczy. Oczywiście aparat fotograficzny, który jest w obowiązkowym wyposażeniu moich wycieczek, poszedł w ruch…
Na zdjęciech: czerwone, bożnowskie maki







Jak widać, wśród maków są też chabry


Kawałek dalej – niebieskie pole facelii, oraz żółte pole zbóż…


A oprócz flory znalazła się też fauna 🙂

Piękno Bożnowa zostawiam za sobą i jadę dalej. Gdy przyjechałem w to samo miejsce 4 dni później – z tych pięknych maków już niewiele zostało. Cieszę się zatem, że natrafiłem na odpowiedni moment.
Kolejne mijane przeze mnie wioski to Kocin…


… oraz Nieradza

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Nieprofesjonalnie, ale z sercem o łazęgowaniu wszelakim.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy.
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Żary, Łużyce, bliższe i dalsze okolice
Fotoblog podróżniczo - kolejowy