Miasto – żyje czy umiera?

Ponownie odwiedzam miasto Żary. Kronopol – fabryka paneli podłogowych, istnieje tu już 29 lat – wkrótce będzie obchodzić okrągłą rocznicę. Pracuje tu około 1000 osób, więc tylu osobom (oraz ich rodzinom) zapewnia życie i utrzymanie. To jest plus. Ale z drugiej strony, fabryczny dym, który często pokrywa miasto budzi już kontrowersje. Mieszkańcy Żar narzekają, że zatruwa powietrze i jest podobno przyczyną chorób…
Bardzo podobna fabryka znajduje się w Szczecinku (zob. link).
Na tym blogu nie oceniam – po prostu opisuję fakty. Takich fabryk jest wiele, kiedyś np. cały Górny Śląsk był zadymiony. Ale tętnił życiem. Dziś jest odwrotnie. Co lepsze?

Miasto wielu tajemnic

Jak widać wiele znaków zapytania wiąże się z Grodem Chrobrego. Ale jest tu drugie miejsce – również tajemnicze. W parku postawiono obelisk upamiętniający Bitwę w lesie Dziadoszan (Dziadoszyców), która miała miejsce 1 września 1015 roku. Król Bolesław Chrobry rozgromił wtedy wojska Henryka II (który był następcą Ottona III). Nieco więcej o tym wydarzeniu można przeczytać tutaj, a już najbardziej obszerny opis – tutaj.
Czy bitwa na pewno rozegrała się tutaj – w okolicach Szprotawy? Trudno powiedzieć, bo dokładnego miejsca nie opisują żadne kroniki. Historycy wytypowali co najmniej 5 takich miejsc, ale żadne z nich nie jest pewne.
Poniżej tablica pamiątkowa oraz przyległe tereny, na których mogła odbyć się bitwa