Kominy wśród drzew

Ostatnia prosta do domu. Można przyjąć to dosłownie, ponieważ linia kolejowa z Legnicy do Żagania biegnie naprawdę niemal po linii prostej i pozbawiona jest ostrych łuków i zakrętów.
Odcinek między Legnicą a Rokitkami – cały czas można podziwiać uroki lata

Stawy świadczą, że Rokitki tuż tuż…

Rokitek do Leszna Górnego – tutaj widoki bardziej już monotonne. Za oknami ciągną się wielokilometrowe lasy

Kominy wspomniane w tytule zobaczyłem zaraz za stacją w Lesznie Górnym. Zerknąwszy na mapę stwierdziłem, że należą one do oddalonej o kilometr garbarni. Przed paru laty jeździłem w pobliżu rowerem. Na pierwszym zdjęciu rzeka Bóbr

Odzyskała status węzła

Stacja kolejowa Rokitki. Dokładnie po 20 latach odzyskała status stacji węzłowej, z której odchodzą 4 szlaki. W grudniu 2022 ponownie pociągi ruszyły z Rokitek w kierunku Chocianowa oraz w kierunku Chojnowa. Poniższe zdjęcia robiłem kilka miesięcy wcześniej, a więc jeszcze podczas remontu tych dwóch szlaków.
Oto stacja Rokitki
Najpierw dwie wieże ciśnień: okrągła i kwadratowa

Rampa czołowo – boczna, a na pierwszym planie wykolejnica. Po cóż ktoś miałby wykolejać pociąg? Po to, żeby skład stojący na którymś z bocznych torów nie mógł przypadkowo wjechać na tor szlakowy. Założona na tor wykolejnica służy więc bezpieczeństwu – bo lepiej, aby wolno jadący skład wypadł z torów, niż miałoby dojść do katastrofy kolejowej

Perony i budynek dworca

Jeszcze nieczynny, ale już w trakcie remontu tor, skręcający w stronę Chocianowa

Jeszcze jedna stacja kolejowa – Leszno Górne. Byłem tam kiedyś rowerem. Link ze zdjęciami stacji tutaj

Podróżniczy rekord

Z wszystkich tras, które przejechałem koleją, to właśnie ta jest najbardziej przeze mnie oblegana. Nie sposób policzyć ile razy jechałem z Żagania do Legnicy oraz z powrotem, w ciągu kilkudziesięciu lat. Chociaż przeważającą część trasy pokrywają lasy, to można też złapać fajne widoki.
Na początek – domy mieszkalne w Miłkowicach

… i oddalone kilometr od torów Niedźwiedzice

Domy i pola w Goliszowie

Miejscowość o nazwie Biała przecinają dwie linie kolejowe. Na tej, którą jedziemy, akurat nie ma przystanku dla pasażerów 😦

Dojeżdżamy do Rokitek. Sporo razy fotografowałem stację, ale nigdy samej wioski

Wierzbowa Śląska – tutaj byłem kiedyś nawet rowerem 🙂

Na koniec – tranzytowy przejazd przez Żelisław, gdzie nie ma stacji kolejowej