Ku samotności

Z Białego Jaru uderzamy w stronę Strzechy Akademickiej. Jak widać śnieg utrzymuje się na razie tylko w wyższych partiach gór

Widok spod Strzechy Akademickiej. Na śniegu jeden z kilku tutejszych kotków. Stąd już rzut beretem do Samotni…

I oto ona… Mimo nazwy – samotności tu nie zaznamy – wszędzie tłumy ludzi. Próbowaliśmy wejść do środka, ale darowaliśmy sobie…

Iluminacja Małego Stawu

Pozostawiamy za plecami Samotnię. Teraz już kierunek Karpacz, do którego mamy 4 km. Mimo że odległość nie jest duża, to trasa nieco męcząca – cały czas w dół…

Ostatnim razem byłem w Karkonoszach w roku 2017. Był to sierpień. Moje fotorelacje z tamtej wycieczki można znaleźć w linkach: wpis1wpis2wpis3